Reklama

Myśl tygodnia

Słowa, słowa...

Niedziela kielecka 5/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dnia 4 lutego 1505 r. urodził się Mikołaj Rej. Był związany z naszymi ziemiami, bo większość życia spędził w Nagłowicach. „Polacy nie gęsi i swój język mają” - to jego słowa. Właśnie z powodu miłości do języka zwano go także „ojcem literatury polskiej”. Od tego czasu polska literatura wzbogacała się o nowe słowa i zwroty.
Czy jednak współczesne słownictwo jest naprawdę bogate? Coraz częściej zaczyna nam brakować słów, część z nich odchodzi do lamusa... Rzadziej słychać: „dziękuję”, „proszę”, „dzień dobry”, „przepraszam”. I nie tylko.
500 lat po tym jak pisał Mikołaj Rej, nasz język stał się, niestety uboższy. W dobie SMS-ów i maili tworzymy co prawda nowe wyrazy, są one jednak przede wszystkim skrótami tych istniejących. Przysłuchując się rozmowom młodych ludzi, często nie można zrozumieć o czym mówią. Powoli przejmujemy zapożyczenia z innych języków oraz różne dziwne słowa, nawet nie do końca zdając sobie z tego sprawę. Zaśmiecamy nasz język. Czy tak ma wyglądać postęp? Czy tak ma wyglądać rozwój „naszej mowy ojczystej?”. Może warto wzbogacać swój język czytając nie tylko maile, lecz przede wszystkim - książki.
Niestety, czytamy coraz mniej, a nasza fascynacja obrazami - telewizyjnymi i komputerowymi - zmienia się w obsesję. Uciekamy w inny świat, świat obrazu, do tego stopnia, że zapominamy o słowach.
Dawno temu ludzie posługiwali się obrazem, rysunkiem. W ten sposób wyrażali swoje emocje, bo brakowało im jeszcze tego narzędzia, jakim jest język. Czyżbyśmy wracali do „źródeł”?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Białe święto. I Komunia Święta

2026-05-10 06:09

Paweł Wysoki

Życzę wam, aby nie było ani jednego dnia, który przeżyjecie bez Pana Jezusa. Bądźcie Mu zawsze wierne – powiedział ks. Krzysztof Podstawka do dzieci pierwszokomunijnych.

W pierwszy dzień maja w parafii św. Piotra Jerzego Frassatiego w Lublinie 16. dzieci przystąpiło do Pierwszej Komunii Świętej. – To jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu każdej parafii, które angażuje całe rodziny. Pokazuje, że Kościół żyje i rozwija się, że rodzicom w ogromnej większości zależy na religijnym wychowaniu swoich dzieci – powiedział proboszcz ks. Krzysztof Podstawka. Jak dodał, to pierwsza tego typu uroczystość po kanonizacji patrona, która odbyła się we wrześniu ubiegłego roku. – Pierwsza Komunia Święta w parafii świętego Piotra Jerzego Frassatiego! – podkreślił z radością.
CZYTAJ DALEJ

Nauczyciel życia duchowego

Święty Paweł VI uważał go za wzór do naśladowania dla wszystkich współczesnych księży cierpiących na kryzys tożsamości.

Święty Jan z Ávili urodził się w rodzinie szlacheckiej o korzeniach żydowskich. Już jako 14-latek studiował prawo na uniwersytecie w Salamance, a potem filozofię i teologię w seminarium w Alcalá. Od samego początku jednak chciał służyć biednym. Po śmierci swoich rodziców rozdał majątek ubogim, a na przyjęcie po święceniach kapłańskich zaprosił dwunastu żebraków i osobiście im usługiwał. Jego wielkim pragnieniem były misje w Ameryce, jednak na polecenie arcybiskupa Sewilli został misjonarzem ludowym. Głosząc misje w Andaluzji, katechizował dzieci, uczył dorosłych modlitwy, był gorliwym spowiednikiem. W 1531 r. trafił do więzienia inkwizycji, gdyż oskarżono go o herezję iluminizmu (przeświadczenie, że prawdę można poznać wyłącznie intuicyjnie, dzięki oświeceniu umysłu przez Boga). Po licznych interwencjach oczyszczono go jednak z zarzutów i został uwolniony. Założył m.in. uniwersytet w Baeza, na południu Hiszpanii. Powołał także do istnienia stowarzyszenie życia wewnętrznego. Prowadził korespondencję duchową m.in. z Ludwikiem z Granady, Ignacym Loyolą i Teresą z Ávili.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwa kapłanów. Przy grocie w Lourdes usłyszeli głos powołania

2026-05-10 12:42

[ TEMATY ]

Lourdes

świadectwa

Adobe Stock

Lourdes stało się dla dwóch amerykańskich kapłanów miejscem, w którym ich powołanie nabrało ostatecznej jasności. W podcaście Shepherd Circle Priest ks. Michael Duffy i dominikanin o. Joseph-Anthony Kress opowiedzieli, jak modlitwa przy grocie i posługa chorym pomogły im odczytać wezwanie do kapłaństwa.

Jak podaje Vatican News, dla o. Kressa przełomowy moment przyszedł podczas studenckiego wyjazdu misyjnego do Lourdes, gdy studiował w Austrii. Przez tydzień posługiwał przy basenach i w sanktuarium. Modląc się różańcem w miejscu, gdzie klęczała św. Bernadeta, usłyszał w sercu słowa:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję