Reklama

Zaduma i precyzja

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kościół św. Andrzeja Boboli wzbogacił się o piękny ołtarz. Twórcą dwóch lipowych rzeźb - naturalnej wielkości sylwetek św. Andrzeja Boboli i św. Wincentego Pallottiego - które otaczają zabytkowy krzyż, jest bielski artysta Mariusz Horeczy.
Gdy wchodzę do pracowni malarza, uwagę zwraca duży zielono-niebieski obraz. To trzy trzymające się za ręce postacie. - Jedna z cyklu: „Dobrze, że jesteś” - wyjaśnia gospodarz. - Też go lubię.
Dwie ściany obwieszone płótnami: po jednej stronie portrety: od zielonego, poprzez autoportrety do konterfektów świętych i Papieża Polaka. Po drugiej stronie szaro-brązowy cykl: „Droga Krzyżowa”. Pan Mariusz pracuje właśnie nad św. Weroniką, która podaje chustę Chrystusowi.
- Jak szybko to namalowałem? - zastanawia się artysta. - Pracuję w różnym tempie. Jak mnie czas nie goni, to bardzo wolno. Lubię dopracować każdy szczegół. Jestem uparty i jak sobie coś postanowię, to konsekwentnie do tego dążę. Gdy zaś mam zamówienie, rzucam inne prace i dopóty rzeźbię, maluję, aż nie skończę. Postacie świętych rzeźbiłem kilka miesięcy.
Zdolności plastyczne Mariusz Horeczy przejawiał od dziecka. Jego mama wspomina, że jako kilkulatek potrafił dokładnie odwzorować każdy obraz znanego malarza. Sam artysta jest bardziej sceptyczny: - Pierwszą kopię robiłem jako chyba dziewięciolatek. Był to „Wiosenny wazon” Cezanne’a. O! Niech pani patrzy! - Horeczy wyciąga album z pokaźnego stosu i wskazuje: - To ten! Rzeczywiście mi to wyszło. Później dostałem się pod skrzydła bielskiego artysty Ignacego Bieńka. Ta pracownia to też po nim. Gdy się przeniósł gdzie indziej, miasto przydzieliło mi ten lokal. Ignacy Bieniek prorokował, że właściwie powinienem rzeźbić, ale ja studiowałem malarstwo w pracowni profesora Zbigniewa Grzybowskiego w Krakowie. Dyplom zrobiłem w 1990 r. Wówczas zginęła tragicznie moja żona i zacząłem tworzyć inaczej, bardziej zwróciłem się ku Bogu. Po okresie pytań, dlaczego tak się stało, nastąpił czas wyciszenia. Malowałem wtedy również obrazy o tematyce sakralnej. Po odejściu Ojca Świętego namalowałem jego portret. Dopiero doświadczenie indywidualne sprawia, że uczymy się przyjmować różne dramatyczne wydarzenia, łatwiej to przetworzyć w artystyczną formę, uchwycić ból, stratę, bez egzaltacji.
Cykl „Dobrze, że jesteś”, na który zwróciła pani uwagę, powstał w latach 90. i jest obrazem jakiejś tęsknoty za przeszłością. Drugi obraz z cyklu: przedstawiający pochylającego się nad dzieckiem ojca świadczy o opiekuńczości i wzajemnej potrzebie bycia razem, tworzenia rodziny. W Kościele wierzymy w świętych obcowanie. W niektórych przypadkach ta wiara staje się ucieleśnieniem i wypełnia życie, zwłaszcza dorastającego dziecka, które musi sobie radzić z zaistniałą sytuacją.
Oglądając obrazy Mariusza Horeczego, można dojść do dwóch przeciwstawnych wniosków: albo jego obrazy są stale takie same, zmienia się tylko malowana postać, albo, wręcz przeciwnie, zmienna kolorystyka, nastrój raz radości, raz zadumy, raz nostalgii prowokuje artystę do odkrywania coraz to nowych form wyrazu. To wynik wewnętrznych przeżyć rzeźbiarza. A kolorystyka to szkoła krakowska, która słynęła z koloryzmu.
- Każdy artysta ma swoje ulubione kolory czy motywy, ale nakłada się na to wiele czynników - zastanawia się M. Horeczy. - Ja raczej nie maluję martwej natury ani pejzaży. Lubię obserwować ludzi. Pyta pani, czy patrząc na przechodzącą osobę, która mnie zaintrygowała, poprosiłem o pozowanie? Nie, ja zapisuję jej twarz w pamięci... Staram się być wierny temu, czego nauczyłem się w Akademii od wielkich mistrzów. Zaglądam też do albumów Cezanne’a czy Michała Anioła. Stale szukam. Zauważyłem, że im jestem starszy, tym chętniej sięgam po malutkie pędzelki. Lubię dopracować szczegół. On tworzy aurę obrazu. Moje akwarele są właśnie takie, pozornie rozbuchane, w rzeczywistości subtelne i precyzyjne. Natomiast rzeźbiąc postacie świętych miałem dużo satysfakcji, bo pracowałem na dużym materiale, który wymagał innych umiejętności. Jeżeli odbiór tych rzeźb będzie przychylny, będę się cieszył. Zawsze marzyłem o przygotowaniu rzeźb do kościołów. Dzięki ks. Miąkini to marzenie się spełniło.

Mariusz Horeczy

Absolwent bielskiego LO im. Asnyka i malarstwa na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (dyplom u prof. Zbigniewa Grzybowskiego). Autor wielu wystaw obrazów poruszających osobiste wątki, o tematyce odnoszącej się do spraw wieczności, przemijania i śmierci w kontekście religii chrześcijańskiej. Organizował wiele plenerów malarskich, był komisarzem pokonkursowej Ogólnopolskiej Wystawy Malarstwa „Bielska Jesień 1995” w Galerii Bielskiej BWA. Jego prace znajdują się w licznych kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą, a także w obiektach sakralnych oraz w Watykanie. Ostatnim dziełem są dwie rzeźby umieszczone w ołtarzu głównym kościoła św. Andrzeja Boboli w Bielsku-Białej.
Artysta zajmuje się rysunkiem, malarstwem, projektami graficznymi i przemysłowymi. Jest członkiem ZPAP. Obecnie prowadzi zajęcia z malarstwa i reklamy wizualnej w Zespole Szkół Plastycznych w Bielsku-Białej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Plac św. Piotra rozświetli różaniec o pokój

2026-10-02 18:33

[ TEMATY ]

różaniec

październik

Plac św. Piotra

@Vatican Media

Plac św. Piotra z wizerunkiem Mater Ecclesiae.

Plac św. Piotra z wizerunkiem Mater Ecclesiae.

W każdą sobotę października Plac św. Piotra rozświetlą pochodnie. O godz. 21.00 wierni i pielgrzymi będą wspólnie odmawiać różaniec, prosząc o zakończenie wojen i pokój między narodami. Pięć wieczorów modlitwy z wizerunkiem Mater Ecclesiae będzie odpowiedzią na szczególny apel Leona XIV.

3, 10, 17, 24 i 31 października - przez pięć kolejnych sobót - Plac św. Piotra stanie się miejscem wieczornej modlitwy o pokój. O godz. 21.00 rozpoczynać się będzie różaniec aux flambeaux, odmawiany przy świetle pochodni. Modlitwie towarzyszyć będzie wizerunek Matki Bożej Mater Ecclesiae.
CZYTAJ DALEJ

Czy Polska stanie się drugą Francją? Ostrzeżenie dla polskiej szkoły

2026-10-02 21:38

[ TEMATY ]

Francja

edukacja

Andrzej Sosnowski

PAP/EPA/Firas Abdullah

Paryż - krajobraz po francuskim proteście młodzieży

Paryż - krajobraz po francuskim proteście młodzieży

Płonące szkoły, barykady, starcia z policją i tysiące zatrzymanych. Francuski protest młodzieży, rozpoczęty od realnych problemów edukacji, w części miejsc przerodził się w przemoc. Nie oznacza to, że podobny scenariusz czeka Polskę. Powinien jednak skłonić do pytania: czy europejska szkoła, coraz silniej skoncentrowana na dobrostanie i komforcie ucznia, nadal przygotowuje go do wysiłku, frustracji, odpowiedzialności i poświęcenia?

Francuskie protesty rozpoczęły się od problemów, których nie wolno lekceważyć: braków nauczycieli, złego stanu budynków, przepełnionych klas i niedostatecznych środków na edukację. W ciągu kilku dni objęły znaczną część kraju. 2 października br. około 400 szkół średnich pozostawało zamkniętych, zatrzymano ponad dwa tysiące osób, a 65 pracowników oświaty odniosło obrażenia. Dochodziło do podpaleń i starć z policją.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję