Reklama

W pułapce mediów

Niedziela podlaska 3/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Media ogrywają w naszym życiu coraz większą rolę. Stały się nieodłączną częścią współczesnego świata. Ich siła, zasięg i wpływ są coraz większe. Do najważniejszych funkcji mediów należy zaliczyć funkcję informacyjną, edukacyjną, opiniotwórczą i rozrywkową. Ich znaczenia nie sposób przecenić choćby z tej przyczyny, że poświęcamy im bardzo dużo czasu. Zajmują one trzecią pozycję po pracy/szkole i śnie. Na pytanie postawione młodym respondentom: „Co robisz razem z rodzicami?”, 95% odpowiada: „Oglądam telewizję”. Coraz mniej młodzieży stwierdza, że autorytetem dla niej są rodzice, nauczyciele czy wychowawcy. Trudniej jest teraz rozmawiać z dziećmi o poważnych sprawach. Wydaje się, że rodzice nie mogą znaleźć z nimi wspólnego języka. Życie coraz większej liczby młodych uzależnione jest od wirtualnego świata, nie zawsze znanego dorosłym. Ustawiczny kontakt z mediami nie może pozostać bez wpływu na zdrowie i zachowanie człowieka. Przeważnie już małe dziecko w wieku 2 lat zaczyna oglądać filmy rysunkowe, a 90% sześciolatków ma nawyk oglądania telewizji. Między 6. a 11. rokiem życia dzieci najbardziej lubią teleromanse, które wyzwalają bierną postawę odbiorcy, rodzą bezrefleksyjność i ograniczają twórcze nastawienie do świata. Coraz więcej czasu zabiera dzieciom i niestety też ich rodzicom przesiadywanie przy komputerze i korzystanie z internetu. Anachronizmem byłoby całkowite potępienie i odcinanie się od mediów, z drugiej jednak strony rodzice, nauczyciele i wszyscy odpowiedzialni za wychowanie młodego pokolenia powinni być czujni i świadomi konsekwencji wpływu mediów na życie człowieka, aby móc skutecznie zapobiegać realnie istniejącym zagrożeniom.

Zagrożenia w mediach

Jednym z zagrożeń jest propaganda. Słowem tym określa się zaplanowane oddziaływanie na daną społeczność odpowiednich treści urabiających opinię tak, aby wywołać oczekiwane zachowania. Działania propagandowe wywierają wpływ na osobowość ludzi. Prawdziwe cele propagandy znane są wyłącznie wąskiej grupie osób. W potocznym języku termin „propaganda” oznacza upowszechnienie czegoś, np. powszechnie akceptowanych zasad higieny osobistej, ochrony środowiska, interesującej książki czy wystawy. Propaganda w tym znaczeniu nazywana jest „dobrą propagandą”. Machiny działań propagandowych w pejoratywnym znaczeniu uruchamiane są z ważnych powodów, np. wybory do parlamentu.
Jednym z najczęściej stosowanych zabiegów propagandowych jest system S - M - S. Ten skrót literowy oznacza wzmożoną obecność w funkcjonowaniu mediów masowych trzech różnych aktywności: sensacji, muzyki i seksu. System ten stosowany jest najczęściej w okresach wzburzenia społecznego oraz zawsze wtedy, gdy trzeba utrzymać społeczeństwo w stanie pewnej bierności.
Do środków funkcjonalnych propagandy zalicza się: stereotyp, mit, plotkę, kamuflaż.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Stereotyp
O stereotypach nie mówi się wcale. Funkcjonują one w społeczeństwie jako nośniki kultury, budują opinię publiczną, ale również zawężają myślenie, prowadzą do uprzedzeń i niechęci, utrudniają pogłębione zdobywanie wiedzy. W odniesieniu do Kościoła mówi się o klerykalizacji życia publicznego, o państwie wyznaniowym, ciemnogrodzie katolickim, o fundamentalistach i oszołomach religijnych, o nietolerancji, antysemityzmie itp.

Mit
Mity są poglądami, które zniekształcają fakty. Trudne są do odkrycia. Np. długo funkcjonował mit przyjaźni polsko-radzieckiej czy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
W odniesieniu do Kościoła nadal funkcjonują mity: konfliktu między religią a nauką, Kościoła sprawującego władzę w państwie, światopoglądu naukowego, prywatności religii itp.

Plotka
Plotkę określa się jako potajemne przekazywanie niesprawdzonych informacji, działających na niekorzyść kogoś trzeciego. Funkcjonuje ona w dwóch płaszczyznach - w kontaktach osobistych i działalności mediów masowych. Słysząc zwroty typu: „według niepotwierdzonej informacji”, „jak się mówi w kręgach zbliżonych do” itp., można przypuszczać, że mamy właśnie do czynienia z plotką.

Reklama

Kamuflaż
Dysponenci jednej propagandy podszywają się pod „szyld” zupełnie innej. Środkiem tym posługują się m.in. przedstawiciele niektórych sekt, aby przekonać swoich katolickich rozmówców, że reprezentują przecież ten sam Kościół, posługując się np. Biblią Tysiąclecia. W polityce kamuflaż jest tym środkiem propagandy, który w największym stopniu zapewnia i utrzymuje skrytość podejmowanych działań. Warunkiem skutecznej manipulacji jest przecież pełne zakamuflowanie jej funkcjonowania.
Niektóre zasady i techniki propagandy to: przekazywanie ludziom treści, na które oni czekają (przyczynia się to w dużym stopniu do uwiarygodnienia działań propagandowych); prostota, zwięzłość i czytelność języka; zasada niestawiania kropki nad „i” (celowo nie daje się komentarza do niektórych pokazywanych sytuacji, aby sprowokować odbiorcę do własnego, zazwyczaj minimalnego wysiłku myślowego. Sprawia to satysfakcję odbiorcy i jeszcze bardziej uzależnia od działania propagandy. Pokazywano np. udział biskupów w uroczystościach państwowych i patriotycznych, pozostawiając to bez komentarza, aby umocnić mit o klerykalizacji państwa polskiego); zasada stopniowania (konkretna kampania propagandowa rozłożona jest w postaci niewielkich elementów, jak np. drobne informacje, wypowiedzi „na marginesie” itp.; dopiero po pewnym czasie odbiorca ma odczucie pewnej całości); zasada powszechności działań (utwierdzanie w przekonaniu, że tak samo myśli wielu ludzi, np. o rzekomym antysemityzmie Polaków pisze prasa zagraniczna, wypowiadają się różni bardziej i mniej znani ludzie w kraju); zasada wzbudzania emocji (np. w kwestii ochrony dziecka poczętego, dzieci z „probówki” itp); zasada atrakcyjności (trzy techniki propagandowe: moda, sugestia i niezwykłość przekazu); technika powtarzania określonej informacji, często fałszywej, w programach radia, telewizji, w prasie itp. (po jakimś czasie fałsz odbierany jest jako prawda); technika przemilczania (nie mówi się wcale o niewygodnych dla dysponentów sprawach, aby ich nie nagłaśniać i nie reklamować); selekcja (eliminowanie treści niewygodnych dla dysponentów); manewr odciągający (np. przed wprowadzeniem religii do szkoły straszono, że katecheza doprowadzi z pewnością do konfliktów wyznaniowych i przekreśli praktycznie zasadę tolerancji); sformułowania eufemistyczne (zwroty zastępujące właściwe określenia, np. aborcja - zabieg, eufemistyczna nazwa zabójstwa dokonanego na dziecku przed jego urodzeniem; kiedy mówi się, że nie ma żadnej propagandy antykościelnej, jest jedynie „zdrowa krytyka Kościoła w Polsce”); technika autorytetu (może być też ośmieszanie autorytetów przeciwnika); sugestia (bazuje na naiwności i braku krytycyzmu odbiorców. Twórcy propagandy dbają, aby zasadnicze hasła i slogany były formułowane sugestywnie, np. niezwykle sugestywnym argumentem za aborcją była karalność matki); propaganda uprawiana czynem (np. orkiestra świątecznej pomocy, gadżety dołączane do gazet, chaos pojęć i wartości, np. ośmiesza się prawdziwe wartości w prawie wszystkich mediach).

Propaganda a wychowanie

Kształcenie jest procesem przekazania wychowankom odpowiedniej wiedzy i umiejętności.
Propaganda jest systematycznym rozpowszechnianiem danej doktryny sprzyjającej decydentom. Człowiek doskonalący się permanentnie i wszechstronnie nie jest propagandzie potrzebny. Przeciwnie, jest nawet najpoważniejszą przeszkodą dla jej skuteczności. Propagandzie wystarczą oddane głosy w wyborach do parlamentu, oklaski aprobaty, publiczne potępienie przeciwnika. Kiedy cel zostanie osiągnięty, człowiek przestaje się liczyć. Potraktowany został jako środek do osiągnięcia jakiegoś dobra, które nie jest jego dobrem. Propagandowe „zatrucie informacyjne” jest bardzo groźne dla rozwoju osobowego człowieka i może spowodować zniekształcenie w jego hierarchii wartości. Dlatego wymogiem współczesnych nauczycieli i wychowawców jest uwrażliwienie na problem propagandy i przeciwdziałanie jej skutkom.
Nie bez znaczenia w pracy nad odpornością na propagandę jest znajomość jej zasad i technik.
Sama wiedza nie wystarcza, aby uformować postawę odporności na propagandę (w sobie i w drugim człowieku). Niezbędna jest konsekwentna praca nad sobą, prowadząca do ukształtowania pewnych umiejętności, którymi są krytycyzm w stosunku do treści emitowanych w mediach i zdolność dokonywania selekcji. Pierwszym środowiskiem wychowawczym dającym szansę ukształtowania postawy odporności na propagandę jest dom rodzinny. Później pojawiają się dwie inne instytucje wychowawcze - szkoła i Kościół. Dobrze przygotowany w dziedzinie mediów katecheta ma największe możliwości w zakresie skutecznego kształtowania postawy odporności na propagandę, ponieważ ujmuje ją w szerokim kontekście zasad moralnych. Poza tym z racji swego powołania i misji posługuje się również środkami nadprzyrodzonymi, jak: modlitwa, życie sakramentalne, asceza. Środki te są niezbędne do wzmocnienia siły woli wychowanka. Oprócz katechezy bardzo wiele w dziedzinie formowania odporności na propagandę mogą dokonać katolickie media masowe, a w szczególności prasa katolicka. Tym ważnym zadaniem powinni się zainteresować wszyscy wychowawcy i nauczyciele, począwszy od rodziców, przez pedagogów szkolnych, a skończywszy na duszpasterzach i wykładowcach wyższych uczelni. Człowiek powinien korzystać z różnych źródeł informacji tak, aby mógł praktycznie dokonywać selekcji i jak najaktywniej uczestniczyć w życiu swojego społeczeństwa. Z obserwacji wynika, że człowiek religijny i uczestniczący w życiu kulturalnym swego narodu staje się bardziej odporny na oddziaływanie środków przekazu niż człowiek pozbawiony wpływów kultury i wiary. Tłumaczy to fakt zmasowanego ataku na Kościół.

Na co wpływają media?

Media wpływają na emocje odbiorców, zwiększając prawdopodobieństwo agresywnych zachowań. Przyzwyczajają do agresji i znieczulają na ból i cierpienie ofiar przemocy. Według badań prowadzonych wśród młodzieży amerykańskiej, obliczono, że przeciętny dwunastolatek zdążył obejrzeć w ciągu swojego życia na ekranie telewizyjnym ponad 100 tys. aktów agresji. Nawet dzieci nieagresywne z natury pod wpływem brutalnych filmów uczą się agresywnych zachowań. Usprawiedliwianie stosowania przemocy jako środka osiągania szczytnych celów (ratowanie świata od zagłady, walka z przemocą) rodzi niebezpieczeństwo wzmocnienia zachowań agresywnych. Według dzieci, sceny przemocy dowodzą, że silniejszy ma rację, a dysponujący odpowiednią siłą zawsze otrzymuje upragnioną rzecz.
Media wpływają na osobowość i intelekt człowieka. Odpowiadają za formowanie fałszywej wizji siebie i świata (mózg ludzki, zwłaszcza dziecka, nie posiada mechanizmu pozwalającego rozróżnić świat medialny od rzeczywistego). Odbiorca mediów porównuje siebie z postaciami przedstawianymi w filmach i innych programach, które są wyidealizowane. Dochodzi do braku akceptacji własnej osoby i zaniżenia samooceny. Dzieci nadmiernie oglądające telewizję mają gotowe wzorce zachowań. Nie potrafią myśleć, gorzej czytają. Preferowane wzorce zachowań charakteryzują się nadmiernym eksponowaniem wartości zabawy, rozrywki, nieograniczonej wolności, łatwego sukcesu, tworzeniem swoistego kultu młodości. Typowym przykładem propagowania życia bez problemów jest współczesna prasa młodzieżowa: „Dziewczyna”, „Bravo”, „Popcorn”, „Brawo Girl”. Redakcje nie nakłaniają młodzieży do wysiłku myślowego, propagują hedonizm, utwierdzają czytelnika w przekonaniu, że może robić to, co chce.
Media rozluźniają więzy rodzinne i międzyludzkie, prowadząc w skrajnych przypadkach do całkowitej izolacji. Wartość osoby mierzy się korzystnym wyglądem Ukazywany jest fałszywy obraz rodziny, ośmiesza się tradycyjną rodzinę, promuje różne dewiacje. Pornografia fałszuje obraz człowieka i relacje między mężczyzną a kobietą, kreuje obraz człowieka uzależnionego, podporządkowanego. Prawie wcale nie mówi się o patriotycznych postawach społecznych, o szacunku do starszych i o dobrych relacjach rodzinnych, unika się tematów związanych z przemijaniem, pomija najistotniejsze problemy życiowe, burzy to wszystko, co stanowi etykę chrześcijańską.
Media kształtują postawę konsumencką - zwłaszcza reklama doprowadza do zmiany naszego nastawienia wobec konkretnego przedmiotu lub usługi. Wywołuje ona odczucie, iż brak tych dóbr świadczy, że jesteśmy mniej atrakcyjni, gorsi od innych. Człowiek gubi dalszą perspektywę swoich działań, a nawet w ostateczności zatraca cel swojego życia. Kluczem do wszystkiego jest bogactwo, które budzi powszechny podziw. Posiadanie pieniędzy jest celem samym w sobie, do którego coraz częściej zdąża się, wchodząc nawet na drogę przestępstwa (np. afery gospodarcze).
Media powodują problemy zdrowotne: obniżenie sprawności ruchowej, wady wzroku i postawy, problemy psychiczne wynikające z uzależnienia np. od gier komputerowych. Większość gier oparta jest na prymitywnej zabawie w strzelanie i zabijanie. Presja zwabienia odbiorcy sprawia, że obniża się jakość programów, a rzeczywistość jest upraszczana i nasycona sensacją. Szczególnie niebezpieczne jest to w przypadku dzieci - efektem mogą być stany lękowe, koszmary nocne, strach przed ludźmi, nadmierne pobudzenie. Dzieci stają się nerwowe i łatwo wpadają w konflikt z otoczeniem. Nie potrafią samodzielnie uporządkować zdobytych w mediach wiadomości - gubią się w ich natłoku. Nie jest to obojętne dla zdrowia psychicznego.
Kościół zachęca, aby przeciwstawiać się aktywnie wymienionym wyżej zagrożeniom ze strony mediów przez szeroko zakrojone dzieła ewangelizacyjne. Zwłaszcza internet może stać się polem działania obrońców godności człowieka i propagowania wartości chrześcijańskich. Wychodząc naprzeciw propozycjom Stolicy Apostolskiej, tworzone są coraz to nowsze strony internetowe.
W obrębie pedagogii katolickiej poprawny kierunek formacji w omawianej dziedzinie zapewniają odpowiednie dokumenty kościelne: instrukcje duszpasterskie Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, instrukcja „Communio et progressio” („Zjednoczenie i postęp”, 1971), instrukcja „Aetatis nova” („U progu nowej ery”, 1992), encyklika Jana Pawła II „Redemptor hominis” i adhortacja apostolska „Catechesi tradendae” i inne.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Czy i wy chcecie odejść?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Bóg nie zatrzymuje na siłę. Pozwala odejść. Miłość zakłada wolność. Konieczna jest wiara w Słowa Boga. Ona daje głębsze poznanie Boga i ona przenika nasze ludzkie myślenie Światłem z góry tak, że za św. Piotrem możemy powiedzieć: „A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga”.
CZYTAJ DALEJ

Śp. ks. Emil Młynarski (1933-2026)

2026-03-05 16:34

ks. Waldemar Wesołowski

Ks. Emil Młynarski odszedł do Pana 21 lutego br., w 93 roku życia i 61 roku kapłaństwa.

Urodził się 15 grudnia 1933 roku w Kłyżowie, w rodzinie rzemieślniczej. Formację seminaryjną odbył we Wrocławiu, gdzie przyjął święcenia 27 czerwca 1965 roku. Jako kapłan pracował w: Jakubowie, Wąsoszu, Mieroszowie, Olszynie, Wierzbicach, Walimiu, Prochowicach. W roku 1976 został mianowany proboszczem w parafii św. Michała Archanioła we Włodzicach Wielkich, gdzie pracował do 2009 roku. Po przejściu na emeryturę zamieszkał w Domu Księży Emerytów, służąc wiele lat pomocą duszpasterską w kościele NSPJ w Legnicy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję