Reklama

Praca zbliża do Boga

1 maja Kościół katolicki obchodzi wspomnienie św. Józefa Rzemieślnika, ten dzień, to również międzynarodowe święto pracy. Praca, która w nauce Kościoła od zawsze zajmuje jedno z najważniejszych miejsc. - Praca to nie tylko zarabianie. Ona podobnie jak modlitwa powinna zbliżać człowieka do Boga - przekonuje bp Adam Bałabuch.

Niedziela świdnicka 18/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święty Józef był mężem Maryi. Jego postać znamy ze stron Ewangelii. Czcimy go dwukrotnie: 19 marca - jako Oblubieńca Matki Bożej, a 1 maja - jako wzór i patrona ludzi pracujących.
1 maja 1955 r., zwracając się do Katolickiego Stowarzyszenia Robotników Włoskich, papież Pius XII proklamował ten dzień świętem Józefa Rzemieślnika, nadając w ten sposób religijne znaczenie świeckiemu, obchodzonemu na całym świecie od 1892 r. świętu pracy. Odtąd dzień 1 maja jest świętem akcentującym szczególną godność i znaczenie pracy, jest wyrazem zrozumienia i poszanowania jej roli w duchowym rozwoju człowieka, a także okazją do złożenia hołdu tym jej wartościom, które pozwalają stosunki między ludźmi ją wykonującymi oprzeć na zasadach pokoju społecznego, dalekich od niezgody, gwałtu i nienawiści.
- Z pracy swojej ma człowiek pożywać chleb codzienny i przez pracę ma się przyczyniać do ciągłego rozwoju nauki i techniki, a zwłaszcza do nieustannego podnoszenia poziomu kulturalnego i moralnego społeczeństwa, w którym żyje jako członek braterskiej wspólnoty; praca zaś oznacza każdą działalność, jaką człowiek spełnia, bez względu na jej charakter i okoliczności, tzn. każdą działalność człowieka, którą za pracę uznać można i uznać należy pośród całego bogactwa czynności, do jakich jest zdolny i dysponowany przez samą swoją naturę, przez samo człowieczeństwo - pisał Jan Paweł II w encyklice „Laborem exercens” („O pracy ludzkiej”). - Stworzony bowiem na obraz i podobieństwo Boga samego (...) jest człowiek przez to samo od początku powołany do pracy. Praca wyróżnia go wśród reszty stworzeń, których działalności związanej z utrzymaniem życia nie można nazywać pracą - tylko człowiek jest do niej zdolny i tylko człowiek ją wykonuje, wypełniając równocześnie pracą swoje bytowanie na ziemi. Tak więc praca nosi na sobie szczególne znamię człowieka i człowieczeństwa, znamię osoby działającej we wspólnocie osób.
Rolę pracy w życiu człowieka podkreśla również biskup świdnicki Ignacy Dec.
- Następca Jana Pawła II na Stolicy św. Piotra w Rzymie kard. Joseph Ratzinger przybrał imię Benedykta XVI. Już wybór takiego imienia był zapowiedzą, że 265. następca św. Piotra pójdzie drogą wytyczoną przez swojego poprzednika i zechce Europie tchnąć ducha św. Benedykta, a więc będzie orędownikiem budowania nowej cywilizacji na naszym kontynencie w oparciu o modlitwę i pracę - mówi Ordynariusz. - Przed dzisiejszym papieżem Benedyktem XVI stoi zadanie ponownej chrystianizacji naszego kontynentu. Popatrzmy przez chwilę, jaka jest ta dzisiejsza Europa. Jest to Europa, która zmęczyła się chrześcijaństwem. Jest to Europa nieprzyjazna dla myśli Kościoła, Europa, która nie chce przyjmować wskazań ostatnich papieży, Europa, która chce budować przyszłość bez chrześcijańskich zasad, Europa, która stawia na wartości ekonomiczne, biznesu, zysku, konsumpcji, liberalnych zasad moralnych.
Biskup Świdnicki zaznacza, że tę wielką pracę na Starym Kontynencie, zadanie nowej ewangelizacji czy też rechrystianizacji musimy rozpoczynać od siebie, każdy od siebie samego, od naszych rodzin, od społeczności, do których należymy i w których na co dzień żyjemy.
- Weźmy sobie do serca zasadę św. Benedykta „Ora et labora”. Jest to dewiza zdolna uzdrowić każdego z nas, nasze rodziny, społeczności parafialne, społeczność narodową i międzynarodową - mówił bp Ignacy Dec. - Zauważmy, że najpierw jest ora - módl się. Jest bowiem powiedziane, „jeżeli Pan domu nie zbuduje, na nic się przyda wysiłek tych, którzy go wznoszą”. Wypełniajmy nasze życie dobrą modlitwą - tak nam radził i tak czynił św. Benedykt. Tak praktykował Jan Paweł II. Drugie zadanie - to praca. Wielu nie ma dzisiaj pracy zawodowej. Poupadały zakłady. Rządy ostatnich lat wysprzedały w dużej mierze majątek narodowy, nie swój, ale ten, który wypracował naród, także w trudnym okresie komunistycznym. Tyleż zakładów upadło, a przecież można było wiele z nich ocalić. Bolejemy nad tym. Myślimy z miłością i solidarnością o bezrobotnych. Niepokoimy się z tymi, którzy lękają się o utratę pracy.
Radosław Mechliński, zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu „Solidarności” na Dolnym Śląsku i szef wałbrzyskich struktur związku, przypomina słowa Jana Pawła II, który mówił, że praca nie powinna być tylko towarem.
- Niestety, trendy są takie, że z etosu pracy robią coś, czym można handlować. Myślę tu szczególnie o organizacjach pracy tymczasowej - mówi Radosław Mechliński. - Tymczasem praca to nie tylko sposób na zarobek, to także sposób na samorealizację, na własny rozwój. Niestety, taki sens pracy się zatraca.
Podobnie uważa bp Adam Bałabuch.
- Przez pracę, podobnie jak przez modlitwę człowiek winien zbliżać się do Boga. Dlatego pracę trzeba wykonywać godnie, przykładać się, bo z jej owoców korzystać będą inni - mówi Ksiądz Biskup. - Z drugiej strony w naszych czasach problemem staje się jej brak. W sytuacji braku zatrudnienia człowiek staje się niedowartościowany, pojawia się uczucie beznadziei, stawanie się ciężarem dla innych. Także i w takich sytuacjach Kościół musi stawać na wysokości zadania: pocieszać, radzić, wspomagać. A na rządzących ciąży odpowiedzialność dbania o to, by tej pracy, godnej pracy, było jak najwięcej.
Diecezjalnym duszpasterzem ludzi pracy w diecezji świdnickiej jest ks. inf. Julian Źrałko. Każdego roku w trzecią niedzielę września przedstawiciele ludzi pracy i Solidarności uczestniczą wraz ze swoim duszpasterzem w ogólnopolskiej pielgrzymce na Jasnej Górze. Organizowane są również spotkania opłatkowe ludzi pracy i związkowców, dynamicznie działają duszpasterstwa zrzeszające pracowników Wałbrzyskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (pod kierunkiem ks. prał. Bogusława Wermińskiego) oraz zrzeszające kolejarzy (ich opiekunem jest ks. Marek Zołoteńki).
Podkreślić należy, że Pismo Święte nie tylko nie potępia pracy, ale ją zaleca i nakazuje, i to w jej wszelkiej odmianie, nawet gdy chodzi o pracę fizyczną. Już pierwsi rodzice w raju pracowali: „Jahwe Bóg wziął człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał” (Rdz 2, 15). Księga Przysłów oddaje najwyższe pochwały kobiecie pracowitej i wylicza, jakie pożytki i dobrodziejstwa ma z tego mąż i cały dom (Prz 31, 1-31). Pismo święte natomiast gromi leniwych i ostrzega przed nimi: „Do mrówki udaj się, leniwcze, patrz na jej drogi... w lesie gromadzi swą żywność i zbiera swój pokarm za życia. Jak długo leniwcze, chcesz leżeć? A kiedyż ze snu powstaniesz?” (Prz 6, 6-9). „Ręka leniwa sprowadza ubóstwo, ręka zaś pilnych wzbogaca” (Prz 10, 26). „Kto ziemię uprawia, nasyci się chlebem” (Prz 12, 11). „Lenistwo nie złowi zwierzyny, ludzka pilność cennym bogactwem” (Prz 12, 27). Św. Paweł wprost pisze: „Gdy byliśmy u was, nakazaliśmy wam tak: kto nie chce pracować, niech też nie je” (2 Tes 3, 10). Przypowieść Pana Jezusa o robotnikach w winnicy (Mt 20, 1-16), o talentach (Mt 25, 14-30; Łk 19, 11-28) itp. akcentuje, że człowiek za swoją pracę odpowiada nie tylko wobec społeczeństwa, ale także w sumieniu wobec Pana Boga.
Praca wyzwala z człowieka najpełniej jego uzdolnienia, energię, inicjatywę. Jest szkołą wielu cnót osobistych i społecznych, takich jak np.: wytrzymałość, solidarność, cierpliwość, męstwo, odwaga i ład, współpraca, współzawodnictwo. Praca bogaci i łączy ludzi. Wyrównuje także nierówność społeczną. Jeśli człowiek traktuje pracę, jako swoje posłannictwo jako zleconą sobie od Boga misję, praca dla niego staje się wówczas środkiem uświęcenia i gromadzenia zasług dla nieba. Kościół wyniósł na ołtarze nie tylko książąt, biskupów, papieży i zakonników, ale także zapobiegliwych ojców, dzielne matki, rzemieślników, żołnierzy i rolników.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ordo Iuris: czy chłopcy będą musieli opuścić DPS w Broniszewicach?

2026-05-21 13:49

[ TEMATY ]

Ordo Iuris

Broniszewice

Dom Chłopaków

Archiwum Domu Chłopaków

Dom Chłopaków w Broniszewicach to DPS prowadzony przez siostry dominikanki. Na zdjęciu s. Tymoteusza z jednym z 67 niepełnosprawnych podopiecznych

Dom Chłopaków w Broniszewicach to DPS prowadzony przez siostry dominikanki. Na zdjęciu s. Tymoteusza z jednym z 67 niepełnosprawnych podopiecznych

W ostatnim czasie toczą się dyskusje na temat przyszłości dzieci przebywających w domach pomocy społecznej, a to za sprawą projektu nowelizującego ustawę o pomocy społecznej, w którym przewidziano istotne zmiany w funkcjonowaniu DPS-ów. W przypadku uchwalenia projektowanych przepisów, zmiany te szczególnie odczują placówki, w których przebywają dzieci, takie jak DPS Dom Chłopaków w Broniszewicach, prowadzony przez siostry dominikanki. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę projektowanych zmian dotyczących małoletnich podopiecznych DPS-ów, w której wskazał na potrzebę modyfikacji proponowanego modelu deinstytucjonalizacji opieki społecznej.

Na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano 26 marca projekt ustawy o zmianie ustawy pomocy społecznej oraz niektórych innych ustaw autorstwa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPPS). Projekt wzbudził niemałe kontrowersje, a wśród krytykujących przyjęte w nim rozwiązania znaleźli się przedstawiciele środowiska domów pomocy społecznej, w tym siostry dominikanki prowadzące DPS o nazwie „Dom Chłopaków w Broniszewicach”.
CZYTAJ DALEJ

Ks. Gęsiak: Episkopat nie podjął wiążących decyzji ws. obrony cywilnej; trwają konsultacje

2026-05-21 19:10

[ TEMATY ]

Ks. dr Leszek Gęsiak SJ

Parafialne Grupy Obrony Cywilnej

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Leszek Gęsiak

Ks. Leszek Gęsiak

Episkopat nie podjął wiążących decyzji w sprawie obrony cywilnej i pomocy humanitarnej na wypadek kryzysu; trwają konsultacje z władzami - przekazał PAP rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak. Wyraził nadzieję, że oddolne inicjatywy będą spójne z tym, co Kościół ustali z państwem.

Rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak powiedział PAP, że „od kilku miesięcy prowadzone są między Konferencją Episkopatu Polski a kompetentnymi instytucjami państwowymi konsultacje dotyczące różnych aspektów obrony cywilnej i pomocy humanitarnej na wypadek niespodziewanego kryzysu”. Przekazał, że rozmowy dotyczą m.in. ochrony zabytków czy organizacji pomocy osobom potrzebującym wsparcia w przypadku klęsk żywiołowych i kataklizmów.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Niepokalanów - Gród Rycerza Niepokalanej

2026-05-21 20:50

[ TEMATY ]

Niepokalanów

Rycerz Niepokalanej

Majowe podróże z Maryją

Karol Porwich/Niedziela

Z miedniewickich pól ruszamy do miejsca, które w XX wieku stało się duchowym fenomenem na skalę światową. Niepokalanów to nie tylko klasztor i bazylika – to urzeczywistnione marzenie św. Maksymiliana, by całą ziemię zdobyć dla Chrystusa przez Niepokalaną. Wchodząc na ten teren, czujemy niezwykłą dynamikę wiary: tutaj modlitwa zawsze szła w parze z pracą, a pokora z nowoczesnością.

W centrum bazyliki, w ołtarzu głównym, wita nas figura Niepokalanej. Nie jest to stary, wiekowy wizerunek, ale postać emanująca światłem i nadzieją, nawiązująca do objawień z Rue du Bac i Lourdes. Maryja w Niepokalanowie jest przedstawiana jako Wszechpośredniczka Łask – z dłońmi otwartymi, z których spływają promienie Bożej miłości. To tutaj św. Maksymilian uczył swoich braci i miliony wiernych, że najkrótszą drogą do stania się świętym jest „całkowite i bezwarunkowe oddanie się w ręce Niepokalanej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję