Reklama

Honory dla ofiar

Czy zmarli tragicznie w katastrofie smoleńskiej zostali w Warszawie odpowiednio upamiętnieni?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pomnik z tzw. Kwaterą Smoleńską na Powązkach, tablice pamiątkowe przed Dowództwem Sił Powietrznych, na Pałacu Prezydenckim i w kaplicy Pałacu. Tablice w Katedrze Polowej WP i na gmachu Sejmu. Pomnik bp. Tadeusza Płoskiego, tablica poświęcona Ryszardowi Kaczorowskiemu w al. Niepodległości.
Wydawałoby się, że to sporo, ale rodziny smoleńskie nie mają wątpliwości: każda inicjatywa jest godna uwagi, brakuje jednak tego najważniejszego akcentu. Chodzi o pomnik w centrum stolicy, który upamiętniłby tę jedną z największych tragedii we współczesnej historii Polski. Tylko porządnym, odpowiednim do okoliczności pomnikiem można uczcić ofiary smoleńskie - uważa Andrzej Melak, współzałożyciel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010, brat Stefana, poległego w katastrofie założyciela Komitetu Katyńskiego. - Powinien stanąć przed Pałacem Prezydenckim albo w pobliżu. To miejsce wybrał naród. Taki monument byłby wyrazem zbiorowej pamięci, którą widzieliśmy na Krakowskim Przedmieściu - mówi Melak. A monument na Powązkach? Dobrze, że w ogóle powstał, źle, że w pośpiechu i że ma być przeciwwagą dla pomnika w centrum stolicy. - To budowla stworzona z bizantyjskim przepychem. A wystarczyłby prosty krzyż i nagrobki.

Złamane skrzydło samolotu

Reklama

Pomnik na Powązkach to dwa żelbetowe bloki zapadające się w ziemię. Co najmniej część rodzin ofiar katastrofy uznała go za pozbawiony walorów estetycznych. - Jest brzydki i tandetny. Poza tym, to pomnik władz, a nie ofiar katastrofy - ocenia Beata Gosiewska, wdowa po Przemysławie Gosiewskim, pośle PiS. Kwestia pomnika, który miałby stanąć w centrum Warszawy, jest jak najbardziej aktualna.
Wiele rodzin smoleńskich wskazuje, że nie ma kłopotu z uczczeniem ofiar w Gdańsku, Białymstoku czy niewielkim Mińsku Mazowieckim, a nawet na Węgrzech (odsłonięto pomnik ofiar Katynia i Smoleńska pod Budapesztem), Ukrainie (w Odessie odsłonięto tablicę z płaskorzeźbą przedstawiająca popiersie Lecha Kaczyńskiego) i w USA, gdzie w Chicago, do pomnika katyńskiego - autorstwa Wojciecha Seweryna, który w ub.r. zginął w Smoleńsku - zostanie dołączona specjalna płyta.
Nawet w małym podlaskim Łukowie można postawić pomnik. Stanął tam wymowny monument ze stali, przedstawiający złamane skrzydło samolotu. - Wszędzie można, tylko nie w Warszawie. Stolica jakby odwróciła się od ofiar i ich rodzin - mówią w Stowarzyszeniu Rodzin Katyń 2010.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Gaszenie pamięci

Na filmiku Niezaleznej.tv, dostępnym w internecie, można zobaczyć, jak w nocy z 10 na 11 marca stołeczna straż miejska razem z wynajętą firmą gaszą znicze postawione przed Pałacem Prezydenckim. Ułożone w kształt krzyża palące się lampki mające upamiętnić ofiary katastrofy trafiają do śmieciarki. Jeden ze sprzątających mówi wprost, że to śmieci. Potem resztki „śmieci” zamiata miotłą.
Jest też wyjaśnienie rzeczniczki straży i rzecznika prezydent Warszawy: że „woskowina” niszczy drogie płyty chodnikowe, a płonące znicze mogą oparzyć albo okaleczyć przechodniów. Jednak - zwracają uwagę członkowie Stowarzyszenia - ten wosk nie brudził już tak bardzo chodników przed ambasadą Japonii, gdzie warszawiacy też czcili zmarłych. Zagrażał tylko na Krakowskim Przedmieściu. Na czyje polecenie straż miejska gasiła znicze na Krakowskim Przedmieściu - tego chcieli się dowiedzieć radni PiS. Platforma Obywatelska zablokowała udzielenie informacji przez władze miasta.
- To, że dziś przeszkadza się palić znicze, kłaść kwiaty, umieszczać zdjęcia, flagi, pokazuje stosunek władz miasta i państwa do tej sprawy - mówi Andrzej Melak. - Nie może być zniczy, to czy jest miejsce na odpowiedni pomnik? To co najmniej bezduszność władz stolicy. Tymczasem w katastrofie zginęło trzech honorowych obywateli Warszawy!

Wyciszanie tragedii

Beata Gosiewska podkreśla, że ofiary katastrofy trzeba uhonorować pomnikiem w centrum stolicy, jednak najpilniejsze są prace daleko od Warszawy: trzeba wreszcie ogrodzić miejsce wypadku w Smoleńsku! - Ludzie mi opowiadają, że tamtędy na skróty przechodzą sobie panie z siatkami idące z zakupów - mówi. - A tam wciąż po deszczach na powierzchni pojawiają się fragmenty przedmiotów, a nawet ludzkie szczątki. Terenu nie zabezpieczono, może chodzić tam każdy. Milicjanci zatrzymują osoby modlące się, nie zwracają natomiast uwagi na ludzi z siatkami. To haniebne zaniechanie władz - i rosyjskich, i polskich.
Gosiewska właśnie jest w Chicago. - Miasto jest oklejone informacjami o obchodach tragedii. Są spotkania, uroczystości, będą trwać przez tydzień. Polonia rozumie, czym jest ta tragedia, czego rządzący Polską, Warszawą, zdają się nie pojmować - mówi. - Wszystko to składa się na próbę zmarginalizowania, wyciszania tragedii.
- Przewidywaliśmy koncert na placu Teatralnym. Z niewiadomego powodu władze miasta nie pozwoliły na to - słyszymy w Stowarzyszeniu Rodzin Katyń 2010. - Wnioskowaliśmy o wywieszenie flag z kirem i włączenie syren. Jest to niemożliwe. Radni PO odrzucili to, pokrętnie tłumacząc, że syreny są zarezerwowane dla Godziny W, rozpoczynającej Powstanie Warszawskie. Od dziennikarzy TVP wiemy, że publiczna telewizja ma odgórne wytyczne, żeby rocznicy tragedii nie eksponować.
Nawet przy pomniku na Powązkach 10 kwietnia rodziny będą miały ograniczoną możliwość poruszania się, ze względu na uroczystości organizowane przez prezydenta Komorowskiego - mówi Beata Gosiewska. - Chcieliśmy, żeby odbyły się po południu, żeby był czas dla rodzin. Nie znalazło to zrozumienia. Nieważne są nasze uczucia, ważne, co powie prezydent. - Uroczystości na Powązkach to szczyt obłudy. Z jednej strony prezydent mówi: kończmy żałobę, śledztwo jest z winy władz zablokowane, bo w Polsce nie ma dowodów, nie ma winnych ani karnie, ani politycznie, tymczasem organizuje się uroczystości na pokaz. Nieszczere to - mówi.

Co boli władzę

Ks. Bogdan Bartołd, proboszcz archikatedry warszawskiej, nie ma wątpliwości: wszystkie te tablice, pomniki które już stanęły w Polsce i Warszawie, są bardzo ważne i potrzebne. Sam też przewiduje uczczenie ofiar najpewniej tablicą w krypcie prezydenckiej po zakończeniu remontu w archikatedrze. Ale bez tego jednego, najważniejszego pomnika nie obędzie się. - Na pewno powinno to być miejsce godne, w centrum stolicy - mówi ks. Bartołd. - Sytuacja jest szczególna, wymaga szczególnego podejścia. Taka zresztą była wola księży biskupów w czasie rozmów na temat rozwiązania konfliktu wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim.
- Mówienie, że nie można zakłócać porządku architektonicznego, to obłuda, fałsz. Obecny kształt Krakowskiego Przedmieścia nie jest zabytkowym układem urbanistycznym - podkreśla syn jednej z ofiar smoleńskich. - W okolicy powstają nowe budynki, na które miasto się godzi.
Tego, żeby stolica nie upamiętniła tego - jak mówi - absolutnie bezprecedensowego wydarzenia, nie wyobraża sobie nawet Małgorzata Szmajdzińska, wdowa po wicemarszałku Sejmu Jerzym Szmajdzińskim z SLD. - Nie sądzę, żeby jakieś referenda, sondaże wśród mieszkańców były najlepszym pomysłem - mówiła niedawno stacji Polsat News. - Pani prezydent powinna wreszcie powiedzieć: proszę państwa, mamy takie propozycje, taką lokalizację, powołujemy komisje, ciała doradcze, załatwiamy sprawę...
Andrzej Melak bierze udział w spotkaniach, pokazach. Uczestniczył m.in. w projekcji „Mgły”. - Dokument jest mocny, widziałem, że zrobił wrażenie na widzach. Takie filmy jak „Mgła”, rzeczowy, ukazujący wstrząsającą prawdę o Smoleńsku, to też sposób uczczenia ofiar - mówi Melak. Widać, że społeczne zainteresowanie sprawą katastrofy wcale nie maleje. - Co boli władze stolicy? To, że naród wbrew ich intencjom pamięta i będzie pamiętać. Jestem pewien, że ta pamięć będzie się jeszcze wzmagać.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Skarby Dominikanów ujrzały światło dzienne

2026-10-15 16:34

NW

Z okazji jubileuszu 800-lecia obecności zakonu Dominikanów we Wrocławiu Biblioteka Uniwersytecka oraz klasztor przy kościele św. Wojciecha przygotowały wystawę „Skarby Dominikanów”. Zaprezentowano na niej unikalny księgozbiór oraz cenny skarbiec klasztorny.

W gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej przy ul. Joliot-Curie pokazano cymelia, czyli najcenniejsze rękopisy, inkunabuły oraz druki pochodzące ze zbiorów dominikańskich. – Historia jest taka, że władze pruskie na początku XIX wieku skasowały prawie wszystkie śląskie klasztory, a księgi zwiozły w jedno miejsce. Następnie trafiły one do Nowej Pruskiej Biblioteki Uniwersyteckiej. My po wojnie przejęliśmy to dziedzictwo i z tego powodu znaczący Księgozbiór Dominikanów Wrocławskich znalazł się w naszych murach. Dzisiaj nim dysponujemy, ale jest on oczywiście dostępny dla badaczy, digitalizujemy go i konserwujemy, więc myślę, że Dominikanie nie mają nam tego za złe. Dlatego też została otwarta wystawa „Skarby Dominikanów” – wyjaśnia Adam Poznański z Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu, przybliżając kulisy przejęcia tych bezcennych zbiorów i wskazując: – Mamy bardzo stare rękopisy. Jeden z fragmentów jest prawdopodobnie najstarszy w Polsce. To pergaminowy fragment kroniki Euzebiusza w tłumaczeniu św. Hieronima, który w XV wieku został użyty do oprawy innego kodeksu. Później okazało się jednak, że elementy użyte do wzmocnienia oprawy są cenniejsze niż sam kodeks. Poza tym mamy piękne rękopisy dotyczące kaznodziejstwa czy komentarzy biblijnych, kodeks ze średniowiecznym polskim kazaniem, druki prawnicze oraz efektowne oprawy pochodzące z lokalnego warsztatu, czyli sporządzone przez wrocławskich Dominikanów. Ponadto prezentujemy siedemnastowieczny plakat zapraszający na debatę filozoficzną w kościele św. Wojciecha oraz pierwsze wydanie Elementów Euklidesa z odwzorowanymi figurami geometrycznymi, co w XVI wieku stanowiło niemałe wyzwanie dla pierwszych drukarzy.
CZYTAJ DALEJ

Jezus oczekuje od nas prostoty dziecka

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 12, 1-7 <- KLIKNIJ

Piątek, 16 października. Wspomnienie św. Jadwigi Śląskiej.
CZYTAJ DALEJ

Kościół katolicki: rośnie liczba księży i ochrzczonych

2026-10-16 18:32

[ TEMATY ]

katolicy

statystyki

Światowy Dzień Misyjny

@Vatican Media

Święcenia kapłańskie

Święcenia kapłańskie

Agencja Prasowa Fides opublikowała z okazji setnej edycji Światowego Dnia Misyjnego, (18 października) raport pod hasłem „Jedność w Chrystusie, zjednoczeni w misji”, na podstawie statystyk Kościoła katolickiego.

Dokument gromadzi i analizuje dane z najnowszego „Rocznika statystycznego Kościoła”, przedstawiające obraz obecności Kościoła katolickiego, struktur duszpasterskich oraz działalności edukacyjnej, opieki zdrowotnej i społecznej. Dane dotyczą roku 2024 i konfrontowane są ze statystami za rok poprzedni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję