Abp Grzegorz Ryś zaprasza do świątecznego challengu kolędowego. Na czym polega wyzwanie rzucone przez metropolitę łódzkiego i Fundację Orszak Trzech Króli?
Należy nagrać dowolną kolędę, której zaśpiewanie poprzedzone jest słowami “Razem z Orszakiem Trzech Króli zbieramy na edukację w Afryce”.
Reklama
Następnie umieszczamy nagranie w mediach społecznościowych z hasztagami: #OrszakwŁodzi #OrszakdlaAfryki #KoledujmyRazem #OrszakTrzechKroli oraz tym opisem.
Podziel się cytatem
Dalej do challengu należy nominować trzy osoby, które mają 48 godzin, by wziąć udziału w zabawie.
W tym roku dochód zostanie rzeznaczony na pomoc dla szkoły Eastlands, w stolicy Kenii - Nairobi. Eastlands znajduje się w jednej z biedniejszych dzielnic Nairobi - Donholm, a wokół niej są slumsy. Placówka umożliwia kształcenie młodych chłopców w zawodach, które są pożądane na rynku pracy. Dzięki wykształceniu mają oni szansę, by odpowiedzialnie wejść w dorosłość, a także zacząć utrzymywać swoje rodziny.
Jaki jest cel ?
Celem challengu jest zebranie 135 000 zł na sprzęt do dziesięciu stanowisk laboratoryjnych, służących do nauki naprawy silników. Dzięki temu uczniowie będą mogli rozwijać swoje umiejętności. Pieniądze na pomoc dla Afryki mogą wpłacać nie tylko nominowani, ale także widzowie.
Ksiądz Rafał Grzesiak, proboszcz personalnej, akademickiej parafii pw. św. Ireneusza BM w Częstochowie, kontynuuje podjęta przez swych poprzedników tradycję kolędowania w akademikach. Mówi o tym: „To piękne spotkanie z drugim człowiekiem. Jest wiele otwartości i dzielenia się dobrymi rzeczami. Dzięki tym spotkaniom, poznaje się życie studentów, ich problemy, uczelnie. W taki dzień mocno odczuwam, że w Polsce wciąż się ufa kapłanowi. Ta kolęda przynosi wiele dobra”.
Wieczorem, 23 stycznia rozpoczęło się kolędowanie duszpasterskie wśród studentów mieszkających w domach studenckich: „Maluch”, „Bliźniak”, „Skrzat” i „Herkules”. Ksiądz proboszcz kolędował wspólnie ze swoim wikarym ks. Norbertem Tomczykiem. W akademikach towarzyszyli kapłanom studenci z Duszpasterstwa Akademickiego. Chodzili od piętra do piętra, pukali do każdych drzwi. Śpiew młodzieży z DA wywoływał studentów na korytarz akademika.
Paryż - krajobraz po francuskim proteście młodzieży
Płonące szkoły, barykady, starcia z policją i tysiące zatrzymanych. Francuski protest młodzieży, rozpoczęty od realnych problemów edukacji, w części miejsc przerodził się w przemoc. Nie oznacza to, że podobny scenariusz czeka Polskę. Powinien jednak skłonić do pytania: czy europejska szkoła, coraz silniej skoncentrowana na dobrostanie i komforcie ucznia, nadal przygotowuje go do wysiłku, frustracji, odpowiedzialności i poświęcenia?
Francuskie protesty rozpoczęły się od problemów, których nie wolno lekceważyć: braków nauczycieli, złego stanu budynków, przepełnionych klas i niedostatecznych środków na edukację. W ciągu kilku dni objęły znaczną część kraju. 2 października br. około 400 szkół średnich pozostawało zamkniętych, zatrzymano ponad dwa tysiące osób, a 65 pracowników oświaty odniosło obrażenia. Dochodziło do podpaleń i starć z policją.
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.