Reklama

Na temat...

Póki my żyjemy...

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Co bym zrobił, gdybym miał władzę? Przede wszystkim zatrudniłbym w swej kancelarii najwybitniejszych prawników krajowych i zagranicznych, płacąc im tyle, by żadne pokusy z zewnątrz nie mogły ich skorumpować. Następnie kazałbym im przejrzeć dokładnie wszystkie umowy zagraniczne, jakie dotąd zawarły kolejne rządy III Rzeczypospolitej, pod kątem możliwości ich renegocjacji, wypowiedzenia czy anulowania... Mam wrażenie, że tą drogą dowiedziałbym się niezwykle ciekawych rzeczy - i dopiero wtedy mógłbym nakreślić plan ratowania Polski przed bankructwem. Tu ktoś z Czytelników może się żachnąć: „Bankructwem? O czym on bredzi?!”.
Bankructwo grozi temu, kto mając wielkie długi, staje się niewypłacalny. To może być osoba prywatna - Ty lub ja; może to być instytucja czy przedsiębiorstwo, małe, średnie albo i bardzo duże. Ale państwo? Czy państwo może w ogóle zbankrutować?
historia zna takie przykłady, a historia Polski w szczególności. Dokonując rozbioru Polski, trzy (ówczesne) potęgi europejskie orzekły, że dla dobra powszechnego trzeba zająć jej terytoria, bowiem to państwo nie jest w stanie samo się rządzić, zatem obowiązkiem moralnym jest pomóc jego nieszczęsnym obywatelom, aby im „przywrócić spokojność”. Innymi słowy: „Polska jest bankrutem, a my nie możemy na to patrzeć spokojnie”.
Podobnym „bankrutem” okazała się Polska we wrześniu 1939 r. Wrzały jeszcze walki z Niemcami, gdy armia sowiecka wkroczyła do akcji, by „przywrócić spokojność” narodom Ukrainy i Białorusi, skoro „państwo polskie przestało istnieć”. 17 września 1939 r. ZSRR ogłosił bankructwo Polski.
Od tamtych czasów minęło wiele lat, coraz mniej Polaków je pamięta i nie zdaje sobie sprawy, o co wtedy chodziło. Dziś nie grożą nam wojny i aneksje, podobno dynamicznie się rozwijamy i świetlana przyszłość przed nami. Czyli jest fantastycznie! Aż tu nagle dowiadujemy się, iż jakowaś firma holenderska o pitagorejskiej nazwie „Eureko” wygrała proces z państwem polskim przed Trybunałem Arbitrażowym, „od którego werdyktów nie ma odwołania” (cyt. z Gazety Wyborczej). Chodzi o prywatyzację PZU i decyzje, podjęte za premierowania Jerzego Buzka, o sprzedaży Holendrom pakietu kontrolnego największej polskiej „ubezpieczalni”. Decyzje te zakwestionował później Sejm. W ostatecznym efekcie Polsce grozi kara w wysokości kilkuset milionów euro...
Czy Polska to wytrzyma? Z pewnością. Póki my żyjemy, my i nasze podatki, które można stosownie zwiększyć, czyż nie? Aliści za chwilę może się okazać, że niezbędne są dalsze miliony euro, bo np. Polska nie wywiązuje się dość spolegliwie z zobowiązań dotyczących kontraktów na dostawy gazu z Rosji... Kontraktów, które już teraz uczyniły z nas półkolonię Moskali. Albo dlatego, że próbujemy się od tej pętli uwolnić... Albo np. czyż nie należą się różnym narodom (ościennym i nie) gigantyczne rekompensaty za krzywdy, jakie z rąk polskich poniosły?...
Nagle przyjdzie taki dzień, że z wyroków sądu arbitrażowego (albo innych zagranicznych sądów, od których, oczywiście, nie ma odwołania!) Polska musi zapłacić już nie miliony, ale miliardy euro, ale ich nie ma. I co wtedy?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

2026-09-21 22:26

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

śmierć kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

W wieku 54 lat zmarł ks. kan. Wojciech Drab, proboszcz parafii św. Barbary w Wałbrzychu i egzorcysta diecezji świdnickiej. O śmierci kapłana poinformowała wałbrzyska parafia.

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek 21 września około godz. 13.50 na drodze wojewódzkiej nr 426 w Olszowej, w pobliżu węzła autostrady A4. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący motocyklem marki BMW, jadąc w kierunku Strzelec Opolskich, po minięciu ronda z nieustalonej przyczyny stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znaki drogowe. Pomimo podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować. Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora. Informację przekazała Dorota Janać, oficer prasowy policji w Strzelcach Opolskich.
CZYTAJ DALEJ

Interwencja Rzecznika Praw Dziecka zakończyła się odebraniem dzieci rodzicom. Sąd nakazał ich powrót

2026-09-24 07:42

[ TEMATY ]

rzecznik praw dziecka

Autorstwa Polskie Radio RDC/pl.wikipedia.org

Monika Horna-Cieślak

Monika Horna-Cieślak

Dwoje małych dzieci z warszawskiej Białołęki trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej po interwencji policji. Wcześniej zarówno policja, jak i kurator sądowy nie stwierdzili podstaw do ich natychmiastowego odebrania rodzicom. Sąd rodzinny, który następnie zajął się sprawą, nakazał niezwłoczne wydanie dzieci rodzicom. W uzasadnieniu zwrócił uwagę m.in. na nieproporcjonalność podjętych działań. Sprawę opisał portal Zero.pl.

Do zdarzenia doszło 14 sierpnia 2026 r. na warszawskiej Białołęce. Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak była świadkiem sytuacji, w której matka miała szarpnąć swoje dziecko i krzyczeć na nie. Kobieta odpowiedziała rzeczniczce wulgarnymi słowami.
CZYTAJ DALEJ

Homilia kard. Tagle wygłoszona podczas beatyfikacji abp Fultona J. Sheena

Fulton Sheen nie został wyniesiony do chwały ołtarzy dlatego, że był gwiazdą radia i telewizji, znanym pisarzem czy kaznodzieją słuchanym przez miliony. Jak podkreślił kard. Luis Antonio Tagle podczas Mszy beatyfikacyjnej w St. Louis, źródłem jego błogosławieństwa była głęboka komunia z Jezusem, gorliwość w głoszeniu Ewangelii oraz umiejętność dostrzegania Chrystusa w ubogich i cierpiących. Nowy błogosławiony chciał być przede wszystkim „odźwiernym” prowadzącym ludzi do domu Boga.

The Dome, St. Louis, Missouri, 24 września 2026 r.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję