Reklama

Czy cel uświęca środki?

Niedziela Ogólnopolska 43/2006, str. 11

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Dlaczego PiS ponownie decyduje się na koalicję z Samoobroną?

- Prowadzimy rozmowy, ponieważ koalicja funkcjonowała całkiem dobrze przez wiele miesięcy i pomogła rozpocząć budowę IV Rzeczypospolitej.

- W jaki sposób?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Wzmacniała politykę rolną, prorodzinną, politykę bezpieczeństwa, zajmowała wyraźne stanowisko w polityce zagranicznej. Przeszkodą było rozpoczęcie publicznej krytyki rządu przez Andrzeja Leppera. Żałuję, że do tego doszło, ale jeżeli będą gwarancje, że ta współpraca może być zgodna, to można ją na nowo podjąć.

- Nawet po aferze z Renatą Beger?

- Z tej sprawy trzeba wyciągnąć wnioski, które powinny dotyczyć pani Beger.

- A nie koalicji?

- W koalicji gwarancją współpracy powinna być dobra umowa koalicyjna i weryfikacja jej funkcjonowania. Koalicje parlamentarne zawsze są zawierane czasowo i warunkowo. Przede wszystkim musi być zagwarantowana odpowiedzialność w polityce budżetowej. Nie może być tak, że partie uczestniczące w koalicji nie są zdolne wziąć odpowiedzialności za wypracowany budżet. Muszą być też respektowane kompetencje Prezydenta i Premiera w zakresie polityki zagranicznej i polityki bezpieczeństwa.

- Czy jest już odpowiedź z prokuratury w sprawie weksli?

Reklama

- Sprawa jest w prokuraturze od 26 września. Ale ta sprawa ma nie tylko wymiar karny. Dotyczy również przestrzegania Konstytucji - zasady wolnego mandatu poselskiego. Dlatego oczekuję wyraźnego wycofania się Samoobrony z tych działań. Jako marszałek Sejmu nie mogę tolerować wywierania nielegalnych nacisków na posłów.

- A jak Pan osobiście przeżył to wszystko, co media prywatne nazwały aferą Begergate?

- Źle, jak wszyscy, też moja rodzina przyjęła to bardzo źle.

- Adam Lipiński nie powinien prowadzić tych rozmów?

- Adam Lipiński padł poniekąd ofiarą. Prowadził rozmowy w dobrej sprawie.

- Czy jednak nie boi się Pan, że elektorat PiS nie wybaczy tej partii ponownych negocjacji z Samoobroną?

- A jaką mamy inną możliwość? Możemy budować koalicję albo z Samoobroną, albo z PO. Platforma uprawia skrajną opozycję, a wcale nie jest pewne, że przyjęłaby nasz program solidarności społecznej. Czasami zresztą ma pomysły nieobliczalne, na przykład gdy wysuwa na sędziego Trybunału Konstytucyjnego prof. Rzeplińskiego, który publicznie ogłosił, że małżeństwa homoseksualne należą do praw człowieka.

- Nie ma więc żadnej możliwości porozumienia PiS z PO?

- Zawsze warto budować porozumienie, również z opozycją, to kwestia solidarności narodowej. Ale Platforma chce być opozycją i to radykalną. Tym bardziej więc PiS musi zakładać współpracę z Samoobroną.

- Jeden z biskupów powiedział ostatnio, że „paktowanie z Samoobroną od początku było postawieniem pragmatyki ponad zasady moralne”. Co Pan na to?

Reklama

- W demokracji są trzy wyjścia: jeśli wybory wyłaniają większość, której nie można moralnie zaakceptować, trzeba prowadzić albo politykę protestu, albo udać się na emigrację wewnętrzną. A jeśli mamy normalny parlament - po prostu trzeba budować większość parlamentarną. Rozumiem, że z tej opinii wynika, iż powinniśmy jako największa partia być w radykalnej opozycji do wszystkich pozostałych albo że mamy moralny obowiązek koalicji z Platformą. Nie uważam tego za słuszne.

- Czyli cel uświęca środki, w polityce też?

- Cel nie uświęca środków, ale są zasadnicze cele narodowe, które mamy obowiązek realizować. Twierdzenie, że ich realizację można zastąpić recenzjami cudzej moralności jest nie tylko nieodpowiedzialne, ale budzi zasadniczy sprzeciw moralny.

- Dlaczego?

- Bo myślenie o przyszłości Polski nie jest tylko zadaniem tzw. polityków. Jest to zadanie każdego Polaka. Tym większe - im ważniejszą pozycję w życiu społecznym ktoś zajmuje. Postawa obserwatorska zaś budzi wątpliwości moralne.

- To może Lepper powinien wrócić do rządu na gorszych warunkach? Bo na razie mówi się, że ma zostać marszałkiem Sejmu, a Pan ministrem spraw zagranicznych. Czy to prawda?

- To są dywagacje wicepremiera Giertycha.

- A czy nie byłoby dobrym pomysłem utworzenie rządu mniejszościowego?

- Każdy rząd musi dysponować poparciem większości parlamentu. Gdyby była większość popierająca rząd, to mógłby funkcjonować rząd jedno- czy dwupartyjny.

- Czy jest Pan zaskoczony tym, co znaleziono w szafie Lesiaka, czyli dokumentami o inwigilacji prawicy na początku lat 90.?

Reklama

- Niestety nie. To, że ludzie SB uznawali prawicę za wroga, którego można śledzić i inwigilować, nie dziwi mnie. Smutne tylko, że te działania były autoryzowane przez prezydenta Wałęsę. Ale jest to zarazem przestroga przed zapomnieniem przez prawicę, czym ma być i jak ma traktować zasady demokracji.

- A jak ma traktować?

- Jako porządek, gdzie poprzez debatę i argumenty, we wzajemnym szacunku, podejmujemy decyzje określające interes publiczny. Nie da się tego pogodzić z polityką podstępu i cynizmu, co ujawniła szafa Lesiaka. Ludzie, którzy usprawiedliwialiby te działania, nie mogą się określać jako demokraci.

- Jak ocenia Pan, jako katolik, taki sposób debaty publicznej, w której przeciwnicy polityczni stawiają sobie najcięższe zarzuty?

- Jako katolik cieszę się, że w Polsce w odniesieniu do podstawowych wartości chrześcijańskich mamy zgodę narodową. Widzi to i ceni cała opinia katolicka w Europie. Ponad jedna trzecia posłów podpisała wniosek o wpisanie do Konstytucji zasady ochrony życia od poczęcia. Polityka prorodzinna ma również szerokie poparcie. Jednak relacje między ugrupowaniami politycznymi, nastawienie na kompromitację oponentów, którym odmawia się dobrej woli, rzeczywiście mogą zagrozić solidarności społecznej. Mogą utrudniać podjęcie spraw, którymi powinniśmy zająć się razem.

- Czy łatwo być marszałkiem Sejmu i jednocześnie katolikiem?

- Wiara zawsze pomaga w wypełnianiu życiowych zadań, a im są trudniejsze - tym bardziej.

Wywiad został przeprowadzony 13 X 2006 r.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

2026-09-24 11:52

[ TEMATY ]

opactwo

Adobe Stock

Na terenie Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu doszło do ataku nożownika. Pięć osób rannych zostało przewiezionych do szpitala. Trzech księży jest w stanie zagrażającym życiu. Sprawca ataku został zatrzymany.

Zgłoszenie o ataku nożownika na terenie Opactwa Benedyktynek na ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu policjanci otrzymali dziś ok. 9.30. Na miejscu zatrzymany został 31-letni obywatel Ukrainy, który ranił nożem 5 osób - czterech mężczyzn i kobietę. Poszkodowani zostali trzej księża i 2 osoby świeckie. Wszyscy ranni trafili do szpitala.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

2026-09-23 17:14

[ TEMATY ]

Hiszpania

Adobe Stock

Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.

Niezidentyfikowane osoby w minioną sobotę w południe weszły do ​​kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Maryi w Guitiriz (Lugo), „wyrwały tabernakulum z jego miejsca, sforsowały zamek i zabrały puszkę z komunikantami. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone na placu miejskim, natomiast srebrny kielich skradziono”. Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Chodzi o dużo więcej niż „wtórny analfabetyzm”

2026-09-26 08:13

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Z uzasadnienia postanowienia Prokuratury Okręgowej w Warszawie z 24 września 2026 r. o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie o składanie fałszywych zeznań w sprawie teczek Kiszczaka najmocniej przebił się wątek „wtórnego analfabetyzmu”. Trudno się dziwić. Stawia to w złym świetle nie tylko wiarygodność prokuratury i niestety dobre imię wielu porządnych śledczych, ale samego Wałęsę i wizerunek Polski — czy lubimy byłego prezydenta, czy nie.

Do tego dochodzą setki aktów z jego kadencji: 374 podpisane ustawy, kilkadziesiąt wet, wnioski do Trybunału Konstytucyjnego, ratyfikacje, ułaskawienia i nominacje sędziowskie. Osobno wiszą honorowe profesury i książki z jego nazwiskiem na okładce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję