Podczas pracy biurowej dochodzi do licznych przeciążeń wielu partii ciała. Dotyczą one: głowy, szyi, pleców (pochylenie głowy i tułowia w przód), pasa barkowego (przywiedzenie ramion), rąk - zwłaszcza nadgarstków (pisanie na komputerze), mięśni brzucha (zwiotczałe w pozycji siedzącej) oraz pośladków (rozciągnięte i uciśnięte masą górnej połowy ciała), kończyn dolnych (zgięte w trakcie siedzenia, co utrudnia powrót krwi żylnej i może sprzyjać występowaniu obrzęków). Trzeba koniecznie pomyśleć o działaniach profilaktycznych przeciw skutkom długotrwałego unieruchomienia „biurowego”. Oto kilka propozycji: 1. W miarę możliwości kilka razy w ciągu dnia przerwać na krótko pracę i podczas głębokiego wdechu nosem „wyciągnąć” się tułowiem z miednicy („rośniemy” do sufitu). 2. Na przedłużonym wydechu ustami (buzia „w ciup”) ściągnąć ramiona ku tyłowi (z uwypukleniem do przodu klatki piersiowej) i wyprostować głowę (broda blisko szyi); potem rozluźnić mięśnie (jak bardzo się wówczas zapadamy!). 3. Na przedłużonym wydechu wykonać głową „w prawo zwrot”, a zgięty prawy łokieć wciskać w tylne oparcie krzesła; wytrzymać; rozluźnić się. To samo ze skrętem głowy w lewą stronę i wciskaniem lewego łokcia. A teraz coś dla nóg. 4. Unieruchomić złączone dłonie między kolanami i na przedłużonym wydechu ściskać je nogami (napinają się wtedy mięśnie brzucha, pośladków i przywodzące ud). 5. Na wdechu oprzeć na pięcie (palce stopy w górze) zgiętą prawą nogę, a następnie na wydechu wciskać piętę w podłogę (napinają się wtedy mięśnie tylnej powierzchni tej nogi oraz prawego pośladka). To samo ćwiczenie wykonujemy lewą nogą. 6. Teraz skrzyżować podudzia (nogi zgięte, oparte stopami o podłogę) i na przedłużonym wydechu prowadzić ich „siłowanie się” ze sobą tj. podudzie, które jest z tyłu odpycha to, które jest z przodu, a tamto stawia opór. Ten krótki i łatwy zestaw ćwiczeń powinien zyskać akceptację naszych szefów, ponieważ przywraca energię do pracy, a wykonywany systematycznie zapobiega schorzeniom związanym z długotrwałym pozostawaniem w pozycji siedzącej.
"W kontekście działań wokół Trybunału Konstytucyjnego, bardzo proszę wszystkich wierzących o modlitwę w intencji Ojczyzny. Módlmy się o pokój społeczny, a dla rządzących o dar roztropności i pokory. Oby wszyscy sprawujący władzę postępowali uczciwie i praworządnie. Prośmy o to za wstawiennictwem Maryi Królowej Polski i wielkich Patronów naszej Ojczyzny" - napisał abp metropolita warszawski Adrian Galbas na swoim profilu w serwisie Facebook.
„Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 21) – to nie naiwność, lecz najbardziej wymagający test dojrzałości naszego sumienia i odpowiedzialności za Polskę. Każdy kryzys instytucji jest ostatecznie próbą naszych sumień. Gdy prawo i ludzkie emocje stają się polem walki, chrześcijanin ma obowiązek chronić to, co najcenniejsze: pokój serca i szacunek dla drugiego człowieka. Stańmy razem do modlitwy, w naszych domach i instytucjach, za Polaków i za naszą Ojczyznę, prosząc o dar roztropności, opamiętanie w sporach i o to, by prawo zawsze służyło człowiekowi, a nie doraźnej przewadze - napisał biskup sosnowiecki.
Nasza redakcyjna koleżanka, dziennikarka Milena Kindziuk, która uzyskała stopień doktora habilitowanego nauk humanistycznych, odebrała właśnie dyplom habilitacyjny na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Został doceniony nie tylko jej cały dorobek naukowy, ale także przypomniano postać prymasa Polski Józefa Glempa – to jego bowiem dotyczyła rozprawa habilitacyjna naszej Pani Profesor.
Cieszymy się i jesteśmy dumni, tym bardziej, że od trzydziestu lat jesteśmy związani przez dzieło „Niedzieli” - Milena Kindziuk zakładała wraz z Ks. Redaktorem Ireneuszem Skubisiem warszawską edycję naszego tygodnika, później przez wiele lat nią kierowała, wnosząc duży wkład także merytoryczny w część ogólnopolską pisma. Pozyskała też na nasze łamy wielu dziennikarzy, którzy publikują do dziś, wśród nich Grzegorza Polaka, Wojciecha Dudkiewicza, ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, Krzysztofa Ziemca.
Nowe znicze, świeże kwiaty, wypolerowane nagrobki i starannie przygotowane dekoracje. Przed uroczystością Wszystkich Świętych cmentarze zapełniają się ludźmi, a sklepy prześcigają się w ofertach nagrobnych ozdób. Wśród zakupów, porządków i przygotowań warto jednak zadać sobie pytanie: czy pamiętamy jeszcze, po co naprawdę idziemy na cmentarz?
Koniec października. Parkingi przy cmentarzach coraz bardziej zatłoczone, na ulicach pojawiają się stoiska ze zniczami i chryzantemami. W sklepach można wybierać spośród dziesiątek rodzajów lampionów – od najprostszych po efektowne, bogato zdobione modele. Wiele rodzin planuje już wyjazdy na groby bliskich, kupuje kwiaty i przygotowuje się do listopadowych dni.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.