Reklama

Wirtualne zagrożenie

Niedziela Ogólnopolska 12/2007, str. 26

Paulina Poczęta

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Komputer czy internet stały się wizytówką naszych czasów. Z pewnością wynalazki te ułatwiają nam życie. Owe dobrodziejstwa XX wieku mają jednak też swoją ciemniejszą stronę.
Wydaje się, że zagrożenia związane z używaniem komputera można lakonicznie podzielić na dwie kategorie: sieć, czyli internet, oraz gry komputerowe. Sam Bill Gates (twórca potęgi Microsoftu) swoim dzieciom pozwala używać tego urządzenia raz dziennie, i to tylko przez 45 minut!

Złapany w sieć

Pierwsze zagrożenie bywa trudne do rozpoznania, bo niekiedy ktoś cały dzień spędza w sieci, pracując czy szukając informacji lub też realizując potrzebę wzajemnej komunikacji pomimo znacznych odległości. Niektóre osoby jednak nie wiadomo kiedy stają się tzw. siecioholikami, czyli osobami uzależnionymi od internetu.
Uzależnienie to objawia się m.in. tym, że tacy ludzie mało jedzą i piją. Często też prawie nie śpią, wykorzystując czas na buszowanie w sieci. Prowadzi to do tego, że po jakimś czasie zaniedbują swoje obowiązki rodzinne oraz zawodowe. Sprawa jest na tyle poważna, że sądy w USA wydawały już wyroki w sprawach rozwodowych spowodowanych uzależnieniem jednego ze współmałżonków od komputera czy internetu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Gra o życie

Reklama

Drugim zagrożeniem jest uzależnianie się od gier komputerowych. Wbrew pozorom nie dotyczy ono tylko dzieci, ale też dorosłych, dla których tworzone są gry dozwolone od 18 lat. Często są one brutalne, krwawe i zawierają elementy okultyzmu. Wielogodzinne zaś granie sprawia, że stopniowo zanikają więzi rodzinne. Ciało gracza jest narażone na długotrwałe działanie niewidzialnego promieniowania elektromagnetycznego. Siedząca postawa i brak ruchu wpływają na słabe dotlenienie organizmu i mogą powodować wady postawy oraz choroby kończyn dolnych.
Dużo bardziej szkodliwe są jednak zmiany w psychice, bo następuje zniekształcanie obrazu świata. Zostaje też zachwiana równowaga między fikcją a światem realnym. Gracz może zacząć traktować inne osoby jak przedmioty, które można zniszczyć, wykorzystać lub oszukać, aby osiągnąć zamierzony cel. Z czasem może wytworzyć się w nim przekonanie, że otaczający świat stanowi dla niego zagrożenie.
Kilka lat temu w Erfurcie (Niemcy) uczeń gimnazjum zastrzelił kilkanaście osób. Byli wśród nich nauczyciele, dwoje uczniów, a nawet policjant. Na koniec sam odebrał sobie życie. Psychologowie stwierdzili, że nastolatek popełnił tę zbrodnię pod bezpośrednim wpływem gier komputerowych.

Świat jak żywy

W ostatnich latach coraz więcej mówi się o potrzebie stworzenia wirtualnej rzeczywistości, która byłaby namiastką realnego świata. Jednym z przejawów tej tendencji jest komercyjny sukces gry sieciowej Second Life (Drugie Życie), która przyciągnęła przed komputerowe monitory miliony graczy nie tylko w USA.
Celem tej gry jest symulacja rzeczywistego świata i nawiązanie emocjonalnego związku z wykreowaną postacią, którą można bardzo dokładnie odwzorowywać. W tej grze obowiązują prawa ekonomii. Wytworzony produkt można sprzedać, a wirtualną gotówkę wymienić na prawdziwe dolary. Podobnie jak w realnym świecie można decydować o tym, w co postać się ubiera, gdzie mieszka i co robi.
Aby jednak odnaleźć się w Second Life, trzeba wpierw zainwestować prawdziwe pieniądze, które pojawiają się na koncie po ich przeliczeniu według wirtualnego kursu. Im więcej funduszy ma dana postać na koncie, tym więcej może osiągnąć w grze (np. kupić wyspę czy wybudować dom). Coraz lepiej odwzorowane i korzystające z coraz lepszych modeli fizycznych postaci i elementy otoczenia stopniowo zacierają granicę między tym, co widzimy na monitorze, a tym, co jest poza nim, czyli autentycznym światem.

Co będzie dalej?

W ciągu najbliższych lat, wraz z rozwojem usług internetowych i coraz to lepszym osprzętowaniem, potencjalnie każdy może zechcieć przeżyć wirtualną przygodę. Pod osłoną zaś napisu - „dozwolone od 18 lat” można będzie przemycić prawie każdą treść czy zachowanie. Będzie to zapewne coś więcej niż dzisiejsze czaty czy popularne gadu-gadu.
Obecnie pojawiają się sygnały o zainteresowaniu grą Second Life różnych firm, które chcą reklamować swoją markę czy produkty (niekiedy nie mają one realnego odpowiednika) po to, aby sprawdzić reakcję potencjalnych konsumentów, ich gust i preferencje. Wszystko to, oczywiście, nie za darmo, bo reklama przecież kosztuje.
Nie jest wykluczone, że takie wirtualne światy mogą zacząć wyrastać jak grzyby po deszczu, niosąc różnorakie zagrożenia. Jednym z nich jest z pewnością to, że gracz zupełnie nieświadomie może stać się obiektem badań i sugestii (marketingowych czy socjologicznych), a przy okazji wydać swoje wcale niewirtualne pieniądze.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Prokuratura powołała kolejnych biegłych psychiatrów, którzy zbadają Ihora M.

2026-10-07 14:43

[ TEMATY ]

opactwo

atak

Jarosław

Adobe Stock

Prokuratura Okręgowa w Przemyślu powołała po raz trzeci biegłych psychiatrów do oceny stanu zdrowia Ihora M. podejrzanego o zabójstwo duchownego i usiłowanie zabójstwa czterech innych osób na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.

Jak przekazała rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, w minioną środę prokurator po raz trzeci powołał dwóch biegłych psychiatrów do oceny obecnego stanu zdrowia podejrzanego i możliwości wykonywania czynności procesowych z jego udziałem.
CZYTAJ DALEJ

Kazachstan. Czas dialogu i budowania mostów

2026-10-07 16:50

[ TEMATY ]

spotkanie

Urszula Buglewicz

Delegaci XXIV Posiedzenia Sekretariatu Kongresu Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych

Delegaci XXIV Posiedzenia Sekretariatu Kongresu Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych

7 października 2026 r. w Pałacu Pokoju i Pojednania w stolicy Kazachstanu zgromadzili się przedstawiciele religii światowych i tradycyjnych: islamu, chrześcijaństwa, judaizmu, hinduizmu, buddyzmu, taoizmu, shinto oraz bahaizmu, a także przedstawiciele organizacji międzynarodowych oraz eksperci z 20 krajów.

Wśród 38 delegatów znalazło się m.in. 8 przedstawicieli islamu, 6 chrześcijaństwa, 6 organizacji międzynarodowych oraz 9 Republiki Kazachstanu i związków wyznaniowych w tym państwie (m.in. Erlan Karin – szef Sekretariatu Kongresu Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych oraz wiceprezydent Republiki Kazachstanu; Nihal Saad – dyrektor Sojuszu Cywilizacji Organizacji Narodów Zjednoczonych; Laurent Basanese – szef biura Dykasterii ds. Dialogu Międzyreligijnego Stolicy Apostolskiej i abp Tomasz Peta, Metropolita Astany).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję