Reklama

Sport uczy pokory

Niedziela Ogólnopolska 38/2008, str. 40-41

Archiwum prywatne Pawła Janusza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stanisław Żbikowski: - Jak po odniesieniu tylu sukcesów udało Ci się pozostać sobą i być autentycznym w tym, co robisz?

Paweł Janusz: - Karate uczy dużej pokory. Zdobycie mistrzostwa Europy to ciężka praca i trzeba ostro trenować. Przychodzi dzień mistrzostw, zdobywasz medal, ale następnego dnia trening zaczyna się do początku. Tak naprawdę zawsze jest ktoś lepszy od ciebie. Trener pokaże ci, że masz jeszcze wiele do zrobienia. Ludziom ogólnie brakuje pokory w stosunku do siebie, brakuje krytycznego spojrzenia. W karate im dłużej ćwiczysz, tym bardziej zdajesz sobie sprawę, jak wiele brakuje ci do tego, co można osiągnąć. Rozwój człowieka jest nieograniczony.

- Prowadzisz w Niepołomicach szkołę karate, w Krakowie zajęcia dla niewidomych dzieci. Uczestniczyłeś też w happeningu Krakowskiego Koła Akademickiego KSM z cyklu „Miasteczko pod lupą”. Jak znajdujesz na to wszystko czas? Skąd czerpiesz siły i motywację do działania?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Na wszystko można znaleźć czas - to tylko kwestia organizacji i tego, co się chce robić. Trzeba dobrze poukładać swój dzień albo znaleźć priorytety, wiedzieć, co jest najważniejsze w życiu. Rozwój człowieka musi odbywać się stale. Myślę, że udział w takich happeningach służy rozwojowi. Jeśli zdarzy się, że powiem komuś: nie mam czasu - to zacznę się zastanawiać, czy coś jest ze mną nie tak. Motywacja? Na początku były nią wygrywane zawody. A teraz największą motywacją jest radość wielu ludzi, którzy cieszą się tym, co ja. W zajęcia angażują się całe rodziny, a ja widzę, jak te dzieci się rozwijają i jak się zmieniły pod wpływem treningu. To prawdziwa satysfakcja.

- Co dały Ci chwile spędzone w KSM-ie?

- To był piękny czas. Nauczyłem się tam bardzo dużo, przede wszystkim pracy z młodzieżą i wewnętrznej organizacji. Mogłem słuchać. Naprawdę przybliżyło mnie to do Boga. Zacząłem patrzeć na wszystko z innej perspektywy. Chciałbym dalej działać, spotykać się z ludźmi. KSM to supersprawa.

- Czy sport może być drogą do świętości?

- Myślę, że tak. Na pewno sport wychowuje do życia według zasad. Kiedy masz w sobie pokorę, której nabywasz w sporcie, to inaczej patrzysz na wiele rzeczy. Ktoś inny powie: przegrałem, bo sędziowie mnie oszukali. To jest złe myślenie. Przegrałem, bo czegoś nie zrobiłem, bo za słabo się przygotowałem.

- Jakiej rady udzieliłbyś młodym sportowcom, którzy dopiero zaczynają odnosić sukcesy?

- Żeby znaleźli w sobie dużo cierpliwości. Żeby nie rezygnowali, mimo niepowodzeń. Żeby byli wytrwali w tym, co robią. Dużo pokory w stosunku do siebie. Jak będą robili to, co lubią, w pełnej zgodzie ze sobą, z serca - to będzie super.

Sport ujawnia (...) nie tylko bogate możliwości fizyczne człowieka, ale także jego zdolności intelektualne i duchowe. Nie polega jedynie na sile fizycznej i wydolności mięśni, ale ma także duszę i dlatego musi w pełni ukazywać swe oblicze
Z Homilii Jana Pawła II na Jubileusz Sportowców 2000

Sport, rozwijając tężyznę fizyczną i hartując charakter, nie powinien nigdy odwracać uwagi tych, którzy go praktykują i cenią, od obowiązków duchowych. Oznaczałoby to bowiem, że człowiek biegnie jedynie po to, aby zdobyć - jak pisze św. Paweł - „koronę przemijającą”, zapominając, że chrześcijanin nigdy nie powinien tracić z oczu tej „nieprzemijającej” (por. 1 Kor 9, 25). Należy kultywować wymiar duchowy i harmonijnie łączyć go z różnymi formami rozrywki, do których należy także sport
Z Homilii Jana Pawła II na Jubileusz Sportowców 2000

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach religii, ale wyboru między religią a etyką

2026-09-17 07:19

[ TEMATY ]

katecheza

bp Wojciech Osial

BP KEP

Bp Wojciech Osial

Bp Wojciech Osial

Nie chcemy wprowadzać przymusu uczestnictwa w lekcjach religii. Uczeń może wybrać: albo lekcje religii, albo etyka, ale jakieś wychowanie do wartości w szkole musi być - powiedział PAP przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Wojciech Osial.

Według bp. Osiala w obliczu kryzysów, jakim stawiać czoła muszą dziś młodzi ludzie, troska o ich wychowanie nabiera szczególnego znaczenia. Podkreślił, że Kościół proponuje integralną wizję wychowania, w której szczególne miejsce zajmuje sfera duchowa, religijna i wychowanie do wartości.
CZYTAJ DALEJ

Szlak cierpienia Nazaretanek po agresji sowieckiej na Polskę

2026-09-17 18:46

[ TEMATY ]

nazaretanki

deportacje

Związek Sowiecki

@Vatican Media/©Suore della Sacra Famiglia di Nazareth

Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej

Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę przypominamy losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Pod płaszczem Maryi. X Ogólnopolskie Spotkanie Dzieci w Niepokalanowie

2026-09-21 08:28

[ TEMATY ]

Niepokalanów

X Ogólnopolskie Spotkanie Dzieci w Niepokalanowie

Mateusz Stefaniuk

Już po raz dziesiąty dziecięca radość wypełniła po brzegi Bazylikę w Niepokalanowie i plac wokół niej. W sobotę, 12 września 2026 r., odbyło się tu Ogólnopolskie Spotkanie Dzieci, którego patronem tym razem był św. Antoni – Przyjaciel Dzieciątka Jezus.

Już od rana mali pielgrzymi oblegali niepokalanowski klasztor. Niektórzy przybyli tu rodzinnie, inni jako grupa parafialna. Przez recepcję przeszło około 2700 dzieci, a z nimi ich opiekunowie. Była też spora liczba tych, którzy nie zgłaszali swojego udziału.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję