Centralnym punktem wydarzenia była dziękczynna Eucharystia sprawowana 12 lutego przez proboszcza ks. kan. Dariusza Sakaluka, który w uroczystej procesji wniósł, a następnie intronizował jubileuszową świecę ku czci świętego patrona.
- Ten wyjątkowy jubileusz jest doskonałą okazją, aby podziękować Bogu za wielki dar wspólnoty. To również czas, by słowa wdzięczności skierować do tych, którzy przez wstawiennictwo Ducha Świętego pracowali na rzecz parafii, angażując się w życie duszpasterskie – mówił jeszcze przed rozpoczęciem celebry przedstawiciel parafii, życząc, aby przez kolejne lata, parafianie doświadczali w tej świątyni łaski, pokoju, jedności i miłości. Mszę święta ubogacił śpiew „Chóru Beate Marie Virgins” z Bielawy pod kierownictwem Anny Kupiec. Swoją obecnością miejscową wspólnotę zaszczycił ks. prał. Edward Dzik z sąsiedniej parafii Św. Antoniego.
Na koniec dla wszystkich zgromadzonych, ksiądz proboszcz wraz z parafianami przygotował słodką niespodziankę, w postaci jubileuszowego tortu.
Przypomnijmy, że 765 lat temu, a dokładnie 13 lutego 1258 roku, istniejąca od połowy XII wieku kaplica w Pieszycach, będąca filią kościoła w Dzierżoniowie, została podniesiona do rangi kościoła parafialnego. W prawdzie po II wojnie światowej kościół był praktycznie nieczynny oraz istniała do 1972 roku, tylko jedna parafia w Pieszycach - św. Antoniego, to jednak parafia Św. Jakuba Apostoła jest spadkobierczynią tej pierwszej katolickiej parafii.
Ks. kan. Dariusz Sakaluk odczytuje sprawozdanie wizytacyjne
O rzeczywistości życia wiecznego, w którym nie ma bólu, cierpienia i wszelkiego grzechu, mówił bp Adam Bałabuch podczas wizytacji kanonicznej w parafii Św. Jakuba Apostoła.
Od zeszłego roku nowym proboszczem pieszyckiej wspólnoty jest ks. kan. Dariusz Sakaluk, który zastąpił na urzędzie ks. kan. Sławomira Białobrzeskiego, pełniącego tę funkcję przez ostatnie 16 lat. Biskup pomocniczy w niedzielę Wniebowstąpienia Pańskiego spotkał się z wiernymi, by podsumować ostatnie pięć lat funkcjonowania parafii, a miejscowej młodzieży udzielił sakramentu bierzmowania. W wygłoszonej homilii hierarcha wyjaśniał, czym jest niebo, do którego został uniesiony Pan Jezus.
Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
Kard. K. Krajewski w programie telewizyjnym Sprawa dla Reportera
Postać łódzkiej położnej, która w Auschwitz przyjęła na świat około 3 tys. dzieci, będzie bohaterką październikowego odcinka programu „Sprawa dla reportera”. W nagraniu udział wziął kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki, który mówił o rozwijającym się w Łodzi kulcie Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej.
W studiu programu Elżbiety Jaworowicz spotkali się przedstawiciele różnych środowisk zainteresowanych postacią Stanisławy Leszczyńskiej – prawnicy, psychologowie, twórcy kultury, a przede wszystkim położne i siostry zakonne, dla których świadectwo łódzkiej położnej pozostaje szczególnie ważne.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.