Reklama

Odsłony

Broń obosieczna

Niedziela Ogólnopolska 40/2010, str. 28

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy władca potrafi rozkazywać samemu sobie? Czy wychowawca umie wychowywać samego siebie? A czy kaznodzieja potrafi siebie samego nawrócić? A poeta? O tym może w przypowiastce...

*

Wiadomo, że wśród wielu takich, którzy mają się za poetów, rzadko zdarza się prawdziwy, choć ten zwykle za takiego się nie uważa, dopóki inni nie okrzykną go wieszczem czy artystą słowa. I tak się stało z Afizem, którego sława powędrowała poza granice jego ojczyzny. Jego talent osiągnął szczyty geniuszu, a kunszt nie miał sobie równego. Nie tylko bowiem pisał doskonałe wiersze, ale równie doskonale je recytował. Jego słowa wręcz zniewalały umysły i serca słuchaczy. Burza w jego wierszach wywoływała w nich strach przed piorunami i ulewą. Wersety o ogrodzie dawały złudzenie mocnego zapachu róż i odgłosu szemrzącej fontanny. W słowach pieśni wojennej słychać było tętent konnicy i ryk surm bojowych. Afiz sam bywał zdumiony działaniem swych wierszy. Kiedyś władca owej krainy zapytał go, jak on to czyni i jakiej czarodziejskiej sztuki używa, że podbija słowami dusze słuchaczy, a nawet innych poetów. Afiz nie potrafił odpowiedzieć, bo kiedyś pewien mędrzec powiedział o poecie, że przez niego płynie strumień piękna, ale on sam pięknem nie jest. Czuł jednak to uniesienie i moc, jakiej ulegali jego słuchacze. Zapragnął też wypróbować tę magiczną wręcz moc swoich słów.
Zdarzyło się kiedyś, że usłyszał włamujących się do jego domu i zbierających łupy złodziejaszków. Szybko ułożył parę wersetów, stanął przed nimi i wypowiedział je tak, że zamarli w zupełnym bezruchu. I wtedy Afiz poczuł się mocarzem słów, ale i władcą serc. Rzadko dotąd pisał wiersze o miłości, był bowiem wciąż jeszcze nieśmiały wobec kobiet. Jednak gdy napisał kilka miłosnych liryków, ujrzał, jak działały one na kobiety. To już nie była magia słów, ale jakiś rodzaj czarnoksięstwa, bo w kobiecych oczach, na ich twarzach Afiz widział zachwyt, rozmarzenie, tęsknotę, oddanie, wyzwolone pragnienia… Czuł, że mógłby zdobyć każdą, ale nie czynił tego. Poprzestawał na uwodzeniu poezją. I oto któregoś dnia spośród roznamiętnionych słuchaczek wyszła jedna, stanęła przed nim i spojrzała mu w oczy tak, że poczuł, iż jego słowa odbijają się od niej jak perły od złotej blachy i… trafiają w niego samego. Pierwszy raz poczuł, że to on ulega czarowi, magii, zniewoleniu… A ona tylko stała i chłodnym wzrokiem sięgała w tę głębię jego serca, gdzie jednak nigdy jeszcze słowa nie zaistniały. Umilkł w pół słowa i poczuł w sercu jakieś przeraźliwe milczenie. Usiłował użyć jeszcze słów, których czaru był świadom, ale z ust wydobyły mu się słowa nieskładne, bełkotliwe… Potem, gdy stamtąd uciekł, powiedziano, że został ugodzony i rozbrojony swoim własnym kunsztem i czarem. Już nigdy więcej nic nie napisał, a nawet nabawił się wady wymowy.

*

Ktoś mądrze powiedział: bądźcie sługami prawdy, ale nie posługujcie się nią dla własnej wielkości czy użytku. Tak powinno być chyba z każdym darem, kunsztem czy profesją. A może głównie z władzą - obojętnie, jaka by ona nie była. To wszystko jest bronią obosieczną!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ewangelizacja bez Internetu. Jak bł. Honorat Koźmiński docierał do ludzi?

2026-10-12 20:35

[ TEMATY ]

bł. Honorat Koźmiński

diecezja.waw.pl

Bł. Honorat Koźmiński; obraz namalował Zbigniew Kotyłło

Bł. Honorat Koźmiński; obraz namalował Zbigniew Kotyłło

Dziś, aby podzielić się treścią religijną, wystarczy nagrać krótki film, opublikować post albo przygotować podcast. Internet daje możliwości, o których jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno było marzyć. Ewangelizacja nie zaczęła się jednak wraz z rozwojem nowych technologii. W XIX wieku, w zupełnie innych warunkach, swoją misję prowadził bł. Honorat Koźmiński. Nie miał do dyspozycji mediów społecznościowych, a mimo to potrafił docierać do ludzi i pomagać im odkrywać powołanie.

Działalność Honorata przypadła na czas zaborów, kiedy władze carskie ograniczały swobodę życia religijnego, a po kasacie wielu klasztorów życie zakonne w Królestwie Polskim znalazło się w trudnej sytuacji. W takich okolicznościach kapucyn szukał sposobów, by nadal służyć ludziom.
CZYTAJ DALEJ

Bł. Alexandrina Maria da Costa – mniej znana mistyczka fatimska

2026-10-13 07:04

[ TEMATY ]

święci

Polskifr.fr / Artur Hanula

Bł. Alexandrina Maria da Costa

Bł. Alexandrina Maria da Costa

Z objawieniami fatimskimi z 1917 r. najczęściej kojarzeni są pastuszkowie: Łucja, Hiacynta i Franciszek. W 109. rocznicę październikowego objawienia przypominamy błogosławioną i mistyczkę, która nieco mniej wiązana jest z Fatimą, a tymczasem jej związki z przesłaniem fatimskim są wyraźne. 13 października br. przypada 71. rocznica śmierci bł. Alexandriny Marii da Costa i jej liturgiczne wspomnienie.

Alexandrina Maria da Costa urodziła się 30 marca 1904 r. w Balazarze – niewielkiej miejscowości w gminie Póvoa de Varzim w północnej Portugalii, na terenie archidiecezji Braga. Mieszkała z mamą Anną Marią i siostrą Deolindą. Pochodziła z rodziny o głębokich tradycjach chrześcijańskich i od najmłodszych lat przejawiała żywą wiarę i silną osobowość, która wyróżniała ją wśród rówieśników.
CZYTAJ DALEJ

Czujesz się samotny, nawet wśród ludzi? Pomódl się tą tajemnicą

2026-10-13 21:00

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

pexels.com

Samotność nie zawsze oznacza pusty dom. Można być otoczonym ludźmi i jednocześnie czuć, że nikt naprawdę nie wie, co dzieje się w naszym sercu. Dzisiejsza tajemnica Różańca przypomina, że Bóg przychodzi także do naszej samotności.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję