Aby nawiązać kontakt z osobami ogłaszającymi się w tej rubryce, należy napisać do nich list, zaznaczyć numer ogłoszenia, a redakcja przekaże go wskazanej osobie.
Mam 38 lat, jestem panną, praktykującą katoliczką. Moje zainteresowania to dobra kuchnia, książki, podróże. Chciałabym zaprzyjaźnić się z osobami, które cenią drugiego człowieka, potrafią podać pomocną dłoń i wesprzeć w trudnych chwilach. Nie ukrywam, że mam nadzieję tą drogą poznać także kogoś na dobre i na złe.
4768. Anna z Warszawy
Mam 52 lata. Od 2005 r. jestem wdową, mam 18-letniego syna, który odchodzi od Boga. Proszę o modlitwę za niego. Jest mi ciężko, dźwigam krzyż. Proszę o listy z Warszawy i całego kraju. Chętnie nawiążę korespondencję i spotkam się. Potrzebuję przyjaciół, zrozumienia i dobrego słowa.
Zostałam „młodą” emerytką, wciąż ciekawą świata i lubiącą nieść radość w dłoniach… Bliskie mi są: poezja, architektura, muzyka, sport, przyroda i piękny śpiew. Moim marzeniem byłoby zaprzyjaźnić się z kimś z Warszawy, z kim wspólnie można by wyruszyć na pielgrzymkę do grobu Papieża Jana Pawła II. Razem zawsze raźniej. A może znajdę też bratnią duszę...
4770. Czytelnik spod Warszawy
Jestem wdowcem po siedemdziesiątce, ale nie mam czasu, by się starzeć. Chętnie nawiążę znajomość z osobą w odpowiednim wieku, podam przyjazną dłoń na późną jesień życia.
4771. Czytelnik z woj. lubelskiego
Jestem kawalerem, praktykującym katolikiem, mam 50 lat. Mieszkam na wsi, jestem osobą samotną. Cenię wartości chrześcijańskie, czytam „Niedzielę” i słucham Radia Maryja. Może znajdzie się jakaś samotna osoba, która będzie chciała nawiązać ze mną kontakt listowny i telefoniczny.
4772. Marian z Podlasia
Jestem człowiekiem wolnym, katolikiem z dobrym charakterem, może trochę nieśmiałym, ale dość wesołym, z wykształceniem zawodowym. Mam 54 lata. Mieszkam w małej miejscowości. Pragnę poznać kogoś, zaprzyjaźnić się, a może i coś więcej.
W 2026 roku potwierdzono już pięć uroczystości beatyfikacyjnych, w tym jedną w Polsce, a siedem kolejnych jest rozważanych. Od początku nowego tysiąclecia w Kościele katolickim odbywało się średnio 11 ceremonii beatyfikacyjnych rocznie.
Należy zauważyć, iż średnia liczba błogosławionych różni się znacznie w poszczególnych latach, ponieważ podczas jednej uroczystości beatyfikacyjnej może zostać ogłoszonych od jednego do kilkuset nowych błogosławionych. Na przykład papież Benedykt XVI beatyfikował w 2007 r. 498 męczenników hiszpańskiej wojny domowej.
„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.
Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
W czasie lutowego zjazdu Ekumenicznej Szkoły Biblijnej słuchacze wysłuchali trzech wykładów zaprezentowane przez teologów protestanckich i prawosławnego.
Jezus kroczy po jeziorze według relacji Ewangelisty Marka i Mateusza - Mk 6,45-52; Mt 14,22-33 - to temat wykładu zaprezentowanego słuchaczom ESB przez diakona dr. Łukasza Leonkiewicza - filozofa i teologa prawosławnego, wykładowcę historii filozofii w Instytucie Filozofii UW oraz w Prawosławnym Seminarium Duchownym w Warszawie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.