W Polsce pokutuje jeszcze gdzieniegdzie - nie tylko w domach prywatnych, ale i w niektórych, najczęściej przydrożnych, restauracjach - błędne przekonanie, że ryby powinno się jeść dwoma widelcami. Zwyczaj ten pojawił się w historii, gdy brakowało odpowiednich sztućców, m.in. w czasie I wojny światowej czy w okresie PRL-u, kiedy w sprzedaży były tylko trzy podstawowe sztućce do jedzenia dań głównych (łyżka, nóż i widelec).
Specjalne sztućce do ryby, wbrew niektórym błędnym przekonaniom, nie są sztućcami używanymi do jedzenia ryb w każdej postaci. Sztućce te służą wyłącznie do ryb gotowanych czy smażonych w całości, wraz ze skórą i ościami, serwowanych w całości lub w dzwonkach (np. smażony karp wigilijny).
Filety rybne jemy po prostu samym widelcem. Podczas ich spożywania możemy posłużyć się nożem, nagarniając nim na widelec kawałki ryby. W żadnym wypadku nie powinno się kroić filetu nożem (dzielimy go widelcem).
Takie ryby, jak śledź marynowany, w oleju, w śmietanie itp., jemy, posługując się zwykłym widelcem obiadowym lub, jeszcze lepiej, trochę mniejszym, przekąskowym, i odpowiadającym mu nożem.
Takich sztućców używamy też przy jedzeniu wędzonego łososia i węgorza.
Widelec do ryby ma specjalną konstrukcję (ząbki skierowane są do środka). Nóż jest szeroki z ostrym końcem, tępy, bo nie służy do krojenia, tylko do podtrzymywania ryby i oddzielania skóry lub mięsa od ości.
Opis jedzenia tymi sztućcami ryby w całości zajmuje w przeciętnym podręczniku savoir-vivre’u nawet kilka stron. Mówiąc najkrócej, najpierw oddzielamy skórę i płetwy, przekładamy je na specjalny talerzyk i jemy górną część mięsa. Po odsłonięciu w całości kręgosłupa przekładamy go wraz z łbem na talerzyk na odpadki i przystępujemy do jedzenia drugiej części ryby.
Jeśli nie opanowaliśmy takiej techniki jedzenia ryby, lepiej jej nie jedzmy w towarzystwie, szczególnie podczas uroczystych spotkań. W dobrych restauracjach można poprosić kelnera, by nam rybę odfiletował.
Świecka misjonarka Helena Kmieć została zamordowana w Boliwii
Misją współczesnych misjonarzy jest nie tylko ewangelizacja, ale i dostarczanie takiej pomocy, jakiej potrzebuje dana społeczność: czasem to zakup kur i kogutów, rehabilitacja w warunkach domowych czy zorganizowanie miejsca, w którym dzieci z niepełnosprawnością zostaną zauważone. Miejsca, gdzie ludzie będą mogli przyjść po pomoc. W 2026 r. Caritas Polska wspiera 27 projektów misyjnych w 14 krajach na czterech kontynentach.
To, czego potrzebuje człowiek, zależy od miejsca, w którym runął. Czasem będzie to ciężka choroba, czasem brak możliwości pracy albo jej utrata, czasem nie ma co włożyć do garnka. Inny chciałby posłać dziecko do szkoły, ale go na to nie stać. Caritas Polska nie ogranicza swojej pomocy do jednego rodzaju wsparcia - odpowiada na podstawowe potrzeby bytowe, rozwija lokalną aktywizację zawodową, agroekologię i edukację oraz wsparcie psychologiczne. Według danych ze stycznia br., w 99 krajach, na wszystkich kontynentach pracuje 1617 polskich misjonarzy.
Wśród malowniczych wzniesień Pogórza Strzyżowskiego, znajduje się jedna z najstarszych parafii regionu, parafia pw. Świętej Anny w Niewodnej. Obecny kościół wybudowano w 1924 roku staraniem proboszcza ks. Jana Baraniewskiego przy wydatnej pomocy parafian, emigrantów z USA, a także kolatorów kościoła, rodziny Mycielskich z Wiśniowej. Uroczyście konsekrował go 27 czerwca 1926 roku biskup przemyski Karol Józef Fiszer.
W setną rocznicę konsekracji kościoła w Niewodnej w niedzielę 26 lipca 2026 roku odbyła się uroczystość odpustowa ku czci Świętej Anny połączona z obchodami rocznicy konsekracji kościoła. Miała ona wyjątkowo podniosły charakter. Uroczystej liturgii przewodniczył bp Jan Wątroba, który wygłosił homilię nawiązującą do historii parafii i kościoła. Kaznodzieja mówił również o potrzebie szacunku dla ludzi starszych, o wzorze miłości promieniującej od Rodziców Najświętszej Maryi Panny – świętych Anny i Joachima. Licznie przybyli wierni z bliższych okolic, a nawet z dalekich stron, przybyli także przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, świetności dodawał oddział ochotniczej straży pożarnej. Liturgię ubogacił muzycznie parafialny chór „Harfa”, a także specjalnie zaproszony na tę okazję góralski zespół dziecięco-młodzieżowy „Zagórzańska Siła” z powiatu limanowskiego liczący 50 osób śpiewających i grających na skrzypcach. Zespół wystąpił także z samodzielnym koncertem, dodając blasku i nastroju radości uroczystości w Niewodnej. Podniosła procesja wokół kościoła zakończyła obchody ku czci Świętej Anny i setnej rocznicy konsekracji kościoła.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.