Gdy ktoś zaprosi nas do swojego domu na spotkanie, obiad, przyjęcie itp., a my przyjmiemy to zaproszenie, fakt ten nakłada na nas wiele obowiązków, które w świetle savoir-vivre’u powinniśmy wypełnić.
Po pierwsze, jesteśmy zobowiązani, aby odpowiednio się ubrać. Nasz strój ma informować gospodarzy, że ta wizyta jest dla nas uroczystym, ważnym wydarzeniem, że pragniemy okazać tym strojem szacunek gospodarzom.
Po drugie, powinniśmy zabrać ze sobą obuwie na zmianę (półbuty, pantofelki) i założyć je zaraz po wejściu do mieszkania zapraszających. Niedopuszczalna jest sytuacja paradowania „na bosaka” czy w kapciach oraz niszczenie podłogi zabłoconym obuwiem.
Po trzecie, zaraz po wejściu trzeba umyć ręce. Nie chodzi tu tylko o względy higieniczne (które dla gospodarzy mogą być ważne), ale również estetyczne (nasze spocone ręce mogą być nieprzyjemne w dotyku).
Po czwarte, należy tak się zachowywać, by wszelkie życzenia gospodarzy mogły zostać spełnione (np. nie zajmujemy sami miejsca, lecz czekamy, aż wskażą nam je gospodarze; nie narzucamy tematu rozmowy - podejmujemy tematy zasygnalizowane przez gospodarzy).
Po piąte, nigdy i w żaden sposób nie krytykujemy gospodarzy, ich domu, potraw ani niczego, co ma jakiś związek z gospodarzami (i tak np. odmowa jedzenia jakiejś potrawy już będzie formą krytyki - każdą zatem potrawę należy przynajmniej spróbować).
Po szóste, dbamy o to, by nie przedłużyć naszej wizyty. Jeżeli jest to zaproszenie na herbatę, opuszczamy dom po godzinie. Jeżeli zostaliśmy zaproszeni na obiad, wychodzimy po jego zakończeniu (np. po wypiciu kawy, która będzie podana zaraz po obiedzie). Jeżeli jest to przyjęcie, opuszczamy je wraz z pierwszymi opuszczającymi dom gośćmi. Jeżeli zostaliśmy zaproszeni na spotkanie, próbujemy w jego trakcie zidentyfikować moment, w którym powinniśmy opuścić dom. Tylko w wyjątkowych przypadkach gościmy dłużej niż dwie godziny.
Po siódme, następnego dnia (lub w ciągu kilku następnych dni) dziękujemy telefonicznie za zaproszenie i spotkanie. W niektórych przypadkach czynimy to w sposób szczególnie uroczysty, pisząc list z podziękowaniami.
Sąd Okręgowy w Lublinie uniewinnił działacza prolife skazanego wcześniej na ograniczenie wolności, w związku z prezentowaniem przez niego banerów ze zdjęciami pokazującymi skutki aborcji. Wydarzenie, którego dotyczyła sprawa, miało miejsce 16 lutego 2025 r. w Lublinie. Tego dnia na tamtejszym Krakowskim Przedmieściu odbywało się zgromadzenie obrońców życia. W tym samym miejscu zwolennicy Rafała Trzaskowskiego zbierali podpisy pod jego kandydaturą na urząd Prezydenta RP. Zawiadomienie do Straży Miejskiej w sprawie pikiety prolife złożyła europoseł KO Marta Wcisło. Organizatorowi zgromadzenia wytoczono postępowanie z art. 140 i 141 Kodeksu wykroczeń, które penalizują wybryk nieobyczajny i umieszczanie nieprzyzwoitych treści w miejscu publicznym.
Sąd Rejonowy w Lublinie uznał mężczyznę winnym i skazał go na rażąco wysoką karę miesiąca ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu prac społecznych w wymiarze 20 godzin. Apelację od tego wyroku złożyli prawnicy z Instytutu Ordo Iuris. Zarzucono w niej m.in. błędną ocenę dowodów – zwłaszcza zeznań Marty Wcisło, które były w wielu miejscach sprzeczne. Dodatkowo Instytut wskazał na nieuwzględnienie przez sąd kontekstu politycznego oraz rzeczywistej motywacji złożenia zawiadomienia, którą była chęć wyeliminowania zgromadzenia prolife z miejsca, gdzie odbywa się polityczna zbiórka podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Co więcej, zdaniem Ordo Iuris, sąd w sposób nieuzasadniony przyjął, że banery faktycznie wywołały zgorszenie u przechodniów, mimo braku wskazania konkretnych pokrzywdzonych i dowodów potwierdzających takie reakcje.
Była prezydent Irlandii Mary McAleese, prawniczka i kanonistka, stwierdziła niedawno w artykule opublikowanym na łamach dziennika Irish Times, że chrzest niemowląt narusza prawa człowieka dzieci i stanowi akt kontroli ze strony Kościoła. Duchowieństwo i świeccy katolicy w Irlandii zdecydowanie odrzucili te twierdzenia, postrzegając je jako okazję do wyjaśnienia, czym w istocie jest chrzest.
Biskup Alphonsus Cullinan, ordynariusz diecezji Waterford i Lismore, wyjaśnił w rozmowie ze stacją EWTN News, że chrzest niemowląt jest powszechną praktyką w większości wyznań chrześcijańskich i był praktykowany w Kościele od I wieku. „Jezus daje nam polecenie, aby iść i chrzcić. Kościół chrzci więc w posłuszeństwie wyraźnemu nakazowi, który ma oparcie w Biblii. Dlatego chrzest niemowląt, który włącza je w Ciało Chrystusa, czyli w Kościół, czyniąc je dziećmi Bożym jest czymś bardzo dobrym” - powiedział.
W minionym tygodniu w naszej diecezji odnaleziono poszukiwany od 80 lat - obraz Józefa Mehoffera. Wisiał… w miejscu, którego nikt by nie podejrzewał. I kiedy na niego patrzę, widzę coś więcej niż historię sztuki. Widzę Ewangelię.
Na płótnie: Powstanie Warszawskie, mrok, cierpienie i dramat. A jednak – snop światła, Archanioł Michał i znak, że ostatnie słowo należy do Boga. I dokładnie o tym jest dzisiejsza Ewangelia: Jezus nie wybiera bezpiecznych dróg. Idzie do ziemi Zabulona i Neftalego – do miejsca najbardziej napiętego, poranionego, pogmatwanego. Bo On zawsze wchodzi w to, co w nas najsłabsze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.