Reklama

Z miłości do chorych

Niedziela Ogólnopolska 16/2012, str. 40

Bożena Sztajner/Niedziela

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Chociaż potrzeba nauki historii jest ostatnio lekceważona, w wielu przypadkach warto sięgnąć do korzeni i przeszłości współczesnych zjawisk i pojęć. Tak jest i z hospicjami. Pojęcie „hospicjum”, wywodzące się od łacińskiego „hospes” - słowa oznaczającego gościa, ewoluowało w ciągu wieków. Początkowo oznaczało schronisko dla podróżnych, potem także przytułek dla ubogich. We francuskim Beaune (Burgundia) można zwiedzać hospicjum założone w XV wieku w celu opieki nad najbiedniejszymi. Współcześnie hospicjum oznacza ośrodek opieki nad pacjentami w ostatniej, tzw. terminalnej fazie choroby. Co ważne, jest to opieka interdyscyplinarna - w skład zespołów opiekujących się chorymi wchodzą: lekarze, pielęgniarki, psycholodzy, rehabilitanci, kapelani i wolontariusze. Celem ich działań jest złagodzenie cierpień chorego, umożliwienie im jak najpełniejszego przeżycia terminalnego okresu choroby i pomoc rodzinom pacjentów. Z materiałów poświęconych historii współczesnych hospicjów dowiadujemy się, że prekursorką tak rozumianej idei hospicyjnej była po II wojnie światowej angielska pielęgniarka, a następnie lekarka - Cicely Saunders, która założyła w Londynie Hospicjum św. Krzysztofa. Hospicjum otwarte w 1967 r. działa do dziś.
Polską prekursorką tego rodzaju opieki jest pielęgniarka z Krakowa - Hanna Chrzanowska, obecnie służebnica Boża, która znalazła wsparcie dla swoich idei u biskupa krakowskiego Karola Wojtyły. Z materiałów wspomnieniowych o Hannie Chrzanowskiej wynika, że potrzebę zorganizowania domowej opieki pielęgniarskiej nad najciężej chorymi po raz pierwszy przedstawiła ks. Wojtyle w 1957 r. Dzięki jego pomocy i znalezieniu współpracowników w ciągu kilku lat w wielu krakowskich parafiach były już siostry opiekujące się chorymi. Jedna z nich - nieżyjąca już obecnie s. Gerarda ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi w „Niedzieli” nr 5½004 wspominała: „W 1964 r. kard. Karol Wojtyła zwrócił się do naszej matki prowincjalnej - Zuzanny Jamróz z prośbą o skierowanie do parafii pw. Matki Bożej Zwycięskiej w Borku Fałęckim w Krakowie siostry, która przyjęłaby obowiązki opiekunki chorych. Wybór Matki padł na mnie. W parafii było wiele osób przewlekle chorych, niekwalifikujących się do leczenia szpitalnego. Wielu zupełnie samotnych i zamkniętych w czterech ścianach mieszkania. (…) Kard. Karol Wojtyła pragnął objąć opieką każdego chorego przykutego do krzyża cierpienia. Zapraszał i zachęcał do tej pracy siostry z różnych zgromadzeń. Pragnął, aby w każdej krakowskiej parafii były opiekunki ludzi chorych, niosące im nie tylko pomoc pielęgniarską, ale i duchową. Kiedy przyjeżdżał na wizytację, zawsze pytał, czy jest siostra od chorych, interesował się sytuacją poszczególnych osób, jeżeli mu tylko czas pozwalał, szedł do ich domów”.
W nawiązaniu do tych niezwykłych tradycji w 1981 r. w Krakowie powstało Towarzystwo Przyjaciół Chorych „Hospicjum”, które przystąpiło do budowy pierwszego w Polsce hospicjum stacjonarnego.
Kolejną postacią szczególnie zasłużoną dla ruchu hospicyjnego w Polsce jest ks. Eugeniusz Dutkiewicz SAC, założyciel Hospicjum Pallottinum w Gdańsku. To drugie hospicjum w Polsce powstało z inicjatywy Kościoła i środowiska Akademii Medycznej w Gdańsku. Wypracowany tutaj model opieki domowej nad osobami w terminalnym stadium choroby stał się wzorem dla innych hospicjów w Polsce. Zmarły w 2002 r. ks. Eugeniusz Dutkiewicz był wielkim propagatorem idei opieki hospicyjnej, stąd nazywany jest ojcem polskiego ruchu hospicyjnego, a gdańska placówka nosi dziś jego imię.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłość, poznanie, rozeznanie, przejrzystość - cztery słowa, z których można ułożyć całe kierownictwo duchowe

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Zaczynamy lekturę Listu do Filipian, najserdeczniejszego z listów Pawła. Adres jest wyjątkowy w całym korpusie: „Paweł i Tymoteusz, słudzy Chrystusa Jezusa, do wszystkich świętych w Chrystusie Jezusie, którzy są w Filippi, wraz z biskupami i diakonami”. Jedyny raz Paweł pozdrawia w adresie episkopoi kai diakonoi, nadzorców i diakonów wspólnoty. Struktura posług istniała więc już w latach pięćdziesiątych, choć terminy nie miały jeszcze późniejszej precyzji. Historyk ustroju Kościoła czyta ten wers jak najstarszą metrykę urzędów. Wzruszające, że stoi ona w liście, w którym nie ma ani jednego zdania o władzy, a wszystkie o miłości. „Dziękuję Bogu mojemu, ilekroć was wspominam, zawsze w każdej modlitwie, zanosząc ją z radością za was wszystkich, z powodu waszego udziału w szerzeniu Ewangelii od pierwszego dnia aż do chwili obecnej”. Kluczowym słowem jest koinōnia, udział, wspólnota. Filipianie są wspólnikami Ewangelii, także materialnie, bo jako jedyni wspierali Pawła (zob. glossę na 11 X). Ufność Apostoła opiera się na Bogu: „Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa”. To zdanie-kotwica dla wszystkich, którzy widzą w sobie dzieło ledwie zaczęte, bo wykończenie należy do Wykonawcy.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania/ 69 ofiar śmiertelnych środowego wypadku kolejowego w Toledo

2026-10-29 18:29

[ TEMATY ]

wypadek

Hiszpania

katastrofa kolejowa

PAP/EPA

Hiszpańskie ministerstwo transportu zrewidowało w czwartek wieczorem podaną wcześniej informację, że liczba ofiar śmiertelnych katastrofy kolejowej w prowincji Toledo wzrosła do 74 i wyjaśniło, że bilans nadal wynosi 69.

Jak poinformował portal publicznego nadawcy RTVE, na miejscu katastrofy nadal trwa akcja ratunkowa.
CZYTAJ DALEJ

Izrael uderza w chrześcijańskie szkoły w Jerozolimie: „szukajcie innych nauczycieli”

2026-10-30 15:28

[ TEMATY ]

Jerozolima

Izrael

chrześcijańska szkoła

Adobe Stock

Przyszłość chrześcijańskich szkół w Jerozolimie stoi pod znakiem zapytania. Władze Izraela nie chcą, by uczyli w nich Palestyńczycy, podała agencja S.I.R. „Powiedziano nam jasno: szukajcie innych nauczycieli, bo nie chcemy, aby ludzie z Zachodniego Brzegu przyjeżdżali do Jerozolimy” - powiedział ojciec Ibrahim Faltas, franciszkanin odpowiedzialny za placówki edukacyjne w Kustodii Ziemi Świętej.

Łaciński Patriarchat Jerozolimy prowadzi 15 szkół, w których dotąd było zatrudnionych ok. 230 chrześcijańskich nauczycieli mieszkających na Zachodnim Brzegu. Teraz 170 z nich stanęło w obliczu utraty pracy. Jak powiedział ojciec Faltas w Rzymie w czasie promocji swojej książki "Rozbrajamy serce. Pokój jest możliwy w duchu św. Franciszka", wielu z nich uczy w tych szkołach od dziesięcioleci, a otrzymywane wynagrodzenie często stanowi jedyne pewne źródło utrzymania dla całej rodziny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję