Ogród latem to miejsce życia rodzinnego i często życia towarzyskiego. Piękne jest letnie życie w ogrodzie. Prowadząc je, należy jednak pamiętać o jednej z podstawowych zasad savoir-vivre’u: zawsze myśl o innych, nigdy nie sprawiaj im przykrości, nie utrudniaj życia, nie przeszkadzaj.
Ci inni to w tym przypadku nasi sąsiedzi. Często mamy ich ze wszystkich stron. Niekiedy ich dom stoi bardzo blisko płotu. Latem okna sypialni są otwarte. Nie wszyscy wstają o tej samej porze.
Nie budźmy sąsiadów. Panujmy nad emisją głosu (i głosu naszych dzieci) przez cały dzień.
Gdy kosimy trawę (szczególnie kosiarką spalinową), róbmy to wtedy, gdy nie ma sąsiadów, lub uzgadniajmy z nimi pory koszenia (najlepiej, gdy wszyscy koszą tego samego dnia o tej samej porze).
Zawsze bierzmy pod uwagę sąsiadów, grill np. nie może stać pod płotem, za którym zaraz stoi dom sąsiadów. Nie tylko nasze rozmowy będą im przeszkadzać, ale wiatr może skierować dym i przykre zapachy prosto w ich okna.
Oddzielnym, związanym z ogrodem, problemem savoir-vivre’u jest przyjęcie ogrodowe. Nie chodzi tu o zwykłego grilla w towarzystwie znajomych, ale o przyjęcie z prawdziwego zdarzenia. Warto latem takie przyjęcia organizować. Można wtedy zaprosić więcej osób, odnowić stare znajomości, podtrzymać te, które słabną z braku czasu.
Przyjęcie ogrodowe jest łatwiejsze niż to w domu. Strój jest bardziej swobodny (jednak bez przesady z tą swobodą) i stół oraz menu nie wymagają takiej troski. W ogrodzie można rozstawić przykryte obrusami stoły i ustawić przy nich krzesła, ale można też zrobić (i jest to bardziej popularne) klasyczne przyjęcie ze szwedzkim stołem. Wtedy je się na stojąco lub przysiadając choćby na leżakach.
23 lutego Kościół wspomina męczeństwo św. Polikarpa. Imię Polikarp pochodzi od greckich słów: polys - liczny, mnogi, karpos - owoc.
Polikarp był biskupem starożytnej Smyrny,ruchliwego portu i miasta pod administracją rzymską (Izmir w dzisiejszej Turcji). Według tradycji Polikarp biskupstwo miał otrzymać z rąk Apostoła Jana. W
167 r. w Smyrnie rozpoczęło się prześladowanie chrześcijan, w czasie którego zginął Polikarp. Ukrywającego się wydał młody niewolnik, a namiestnik, działając pod naciskiem tłumu, skazał go na śmierć.
Polikarp zginął na stosie w amfiteatrze 23 lutego, mając 86 lat.
Opis jego śmierci jest najstarszym w literaturze chrześcijańskiej pismem poświęconym męczeństwu. Męczeństwo Polikarpa jest niezwykle cennym dokumentem ze względu na jego starożytność i teologiczną
treść. W opisie męczeństwa Polikarp modli się na stosie. Modlitwa ta przypomina modlitwę liturgiczną, a w opisie samej męki są liczne aluzje do Męki Chrystusa. Świadkowie tego wydarzenia widzieli w śmierci
Polikarpa coś więcej. Jego ofiara przypominała im chleb wypiekany na Eucharystię. Napisali: "Rozbłysnął wielki płomień i ujrzeliśmy rzecz przedziwną, my, którym dane było to zobaczyć, i którzy zostaliśmy
zachowani, aby innym ogłaszać to, co się stało. Płomień utworzył coś na kształt sklepienia, coś jak wydęty wichrem żagiel statku, i niby murem otoczył ciało męczennika. I był on w środku nie jak piekące
się ciało, lecz jak chleb wypiekany, lub złoto czy srebro próbowane w ogniu".
Wierni zebrali szczątki Polikarpa, aby w rocznicę jego męczeństwa sprawować przy nich Eucharystię "w weselu wielkim i radości".
W przeszłości, oprócz posypania popiołem na zewnątrz budynku w Waterford w Środę Popielcową, Cullinan niósł krzyż ulicami miasta w Wielki Piątek
Biskup Alphonsus Cullinan z Waterford i Lismore w Irlandii spędził Środę Popielcową na ulicach Waterford, posypując popiołem tamtejszych katolików. Czyniąc to, kontynuował posługę, z której stał się znany.
Myślę, że musimy wynieść Chrystusa na ulicę. On nie chce pozostać tylko w tabernakulum – powiedział bp Cullinan.
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Piotr zaczął tonąć, gdy skupił się na falach. Zwątpienie często rodzi się z nadmiaru bodźców i braku skupienia na Bogu. Najważniejsze też dla nas, uwierzyć w Syna Bożego, w Jego boską moc, w Jego obecność, która oznacza zbawienny ratunek. Doświadczenie mocy Jezusa i Jego zbawczego działania jest uwarunkowane naszą wiarą. Piotr szedł po jeziorze, ale uląkł się i zwątpił w pomoc Jezusa. Trzeba bardziej zaprosić Go do łodzi swojego życia, mieć z Nim osobistą relację wiary i miłości. Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.