Pod koniec czerwca Diecezjalne Centrum ŚDM poinformowało, że liczba młodych pielgrzymów, którzy z różnych zakątków świata przyjadą do naszej diecezji, będzie mniejsza niż pierwotnie zakładano. 20 lipca w Beskidy przybędzie ok. 5,7 tys. pielgrzymów.
Diecezjalny koordynator ŚDM ks. Piotr Hoffmann uważa, że spadek spodziewanej frekwencji ma związek z medialnymi doniesieniami o zagrożeniu terrorystycznym w różnych częściach świata. Trudno się nie zgodzić z taką opinią; sam wiele razy słyszałem obawy zarówno dorosłych, jak i młodzieży dotyczące właśnie tego zagrożenia. Oczywiście w tak skomplikowanej i delikatnej sprawie, jaką jest bezpieczeństwo uczestników ŚDM, czy to w diecezjach czy w samym Krakowie, trudno jest powiedzieć cokolwiek na 100% pewnego. Służby odpowiedzialne za sektor bezpieczeństwa zapewniały i zapewniają, że będzie bezpiecznie.
W tej materii trzy sprawy są jednak w naszych rękach. Pierwszą jest zaufanie własnemu państwu, drugą zdrowy rozsądek, czyli dystans wobec często sztucznie podgrzewanych obaw. Trzecią sprawą, która od nas zależy jest modlitwa. Ostatnia z wymienionych niech będzie pierwsza.
Dzieło duchowej adopcji wolontariuszy Światowych Dni Młodzieży zainicjowało Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy. Siostry boromeuszki modlą się o potrzebne łaski na czas ŚDM, o dar jedności, odwagi i siły dla wolontariuszy.
Pomysł na duchową adopcję zrodził się podczas spotkań z młodzieżą w różnych miastach Polski. „Młodzi ludzie dzielili się z nami swoimi projektami (tym, co zamierzają zrobić podczas spotkań w diecezjach) oraz swoimi obawami co do bezpiecznego przebiegu spotkania w obliczu ostatnich tragicznych wydarzeń we Francji i Belgii. Pomyślałyśmy wtedy, że najlepszą naszą odpowiedzią będzie modlitwa” – mówi s. Wiera Isachenko SMCB i dodaje, że Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy od samego początku wspiera duchowo organizatorów ŚDM Kraków 2016. „Stwierdziłyśmy jednak, że to za mało. Jesteśmy siostrami miłosierdzia, składamy Bogu czwarty ślub – ślub miłosierdzia, który zawsze wymaga kreatywnego patrzenia na rzeczywistość oraz docierania do każdej konkretnej osoby (nie patrzenia na „tłum”)” – mówi s. Wiera.
- Ta historia nie jest tak oczywista jak się mogło wydawać. Jest w niej jeszcze wiele do odkrycia - wskazuje prof. Jacek Chachaj, historyk KUL specjalizujący się w dziejach Lublina. 2 czerwca 1719 r. w Lublinie miał miejsce rozległy pożar, w wyniku którego żywioł spustoszył dużą część miasta.
Według podań historycznych pożar wybuchł na Podzamczu wówczas znajdującym się poza murami miasta, w żydowskiej dzielnicy, skąd przeniósł się do centrum ówczesnego Lublina niszcząc wszystko po drodze.
Ponad 100 osób zebrało się 1 czerwca przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie. Uczestnicy pikiety pytali o los dziecka, które według Fundacji Życie i Rodzina, miało urodzić się żywe po aborcji, a następnie zmarło. Szpital wydał w tej sprawie oświadczenie.
Pikieta odbyła się w Dzień Dziecka, przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Jej hasłem było: „Co zrobiliście z tym dzieckiem?”. Uczestnicy domagali się wyjaśnień dotyczących losu dziecka oraz modlili się o zatrzymanie aborcji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.