Po blisko trzech latach braku możliwości pielgrzymowania do Ziemi Jezusa w tym roku powróciliśmy na pątniczy szlak pod znakiem palmy (palmieros), jak w średniowieczu nazywano pielgrzymów do Ziemi Świętej.
Taka pielgrzymka jest dla chrześcijanina niezwykłym wydarzeniem nie tylko turystycznym, religijnym, ale przede wszystkim duchowym. Jest ona poznawaniem, rozczytywaniem, czy wręcz doświadczaniem Piątej Ewangelii, jak nazywana jest Ziemia Święta. Przez doświadczenie miejsc świętych, gdzie dokonało się zbawienie i odkupienie człowieka, pielgrzym może odkrywać i lepiej zrozumieć głębię przesłania ewangelicznego i sposób jego realizacji w życiu duchowym. Dlatego wielu pielgrzymów mówi, że pielgrzymowanie do Ziemi Świętej było wydarzeniem, które zmieniło ich życie. Stąpanie śladami Chrystusa dla wielu okazało się podróżą, która pozwoliła im na nowo odkryć korzenie chrześcijańskiej wiary w jakże bogatym kulturowo i religijnie środowisku.
Reklama
Z takim też przesłaniem wyruszyliśmy w tym roku na szlaki Ziemi Jezusa i Maryi. Tegoroczny „sezon” pątniczy swój szczyt miał w okresie ferii zimowych, który to czas był wyjątkowo nam sprzyjający ze względu na łagodną wiosenną pogodę. Program został rozłożony na 8 dni i tak zaplanowany, by pielgrzymi mogli nawiedzić najważniejsze miejsca związane z życiem Jezusa i Maryi. Poszczególne grupy prowadzili doświadczeni przewodnicy, księża oraz świeccy bibliści i teologowie. W programie każdego dnia była Msza św. i wiele celebracji związanych z poszczególnymi miejscami, jak odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych i małżeńskich, Droga Krzyżowa, modlitwa różańcowa, Godzinki, itp. Nie zabrakło lektury Pisma Świętego i fachowego komentarza. Pielgrzymi ze wzruszeniem przeżywali spotkania z polskimi franciszkanami, którzy ofiarnie posługują w miejscach świętych. Wielkim wzruszeniem było spotkanie z o. Franciszkiem Wiatrem, naszym rodakiem z Pstrągówki, który od wielu lat posługuje w Ziemi Świętej, a obecnie jest w sanktuarium Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Ein Karem. Niezapomnianym pozostanie także spotkanie z siostrami elżbietankami, prowadzącymi sierociniec „Dom Pokoju” w Betlejem i na Górze Oliwnej w Jerozolimie, który utrzymywany jest z ofiar polskich pielgrzymów.
Przewodnicy zauważyli, że uczestnicy bardzo głęboko przeżywali czas pielgrzymowania. Podkreślali też ich zaangażowanie w realizowany program i dobrą atmosferę w grupach. Mimo napięć w Izraelu wszyscy czuli się bezpiecznie, wszędzie też spotykali się z życzliwością pracowników, obsługi hoteli i służb.
Pielgrzymki do Ziemi Świętej przygotowało od strony organizacyjnej Biuro Podróży „Matteo Travel” z Rzeszowa, od wielu lat wyspecjalizowane w organizacji pielgrzymek do Izraela.
"Niewielka mniejszość jaką jest Kościół w tym regionie nie ma żadnych wpływów na sytuację w Ziemi Świętej" - zaznaczył o. David Jaeger z franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej. Komentując dla Radia Watykańskiego obecną falę przemocy jaka przetacza się na Bliskim Wschodzie franciszkanin podkreślił, że nie można było oczekiwać, że pielgrzymka Ojca Świętego do Ziemi Świętej odegra polityczną rolę w takim sensie, że doprowadzi do pokoju w całym regionie. "Ojciec Święty dał świadectwo orędzia Księcia Pokoju, naszego Pana Jezusa Chrystusa - to jest wszystko, co Kościół mógł uczynić!" - powiedział.
Nowa fala przemocy w Ziemi Świętej wybuchła w kilka tygodni po papieskiej wizycie, która wzbudziła tak wiele nadziei na pokój i porozumienie w tym regionie. Franciszkanin o. David Jaeger z franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej obywatel Izraela i katolik, co jest bardzo rzadkim przypadkiem, pytany przez Radio Watykańskie dlaczego papieska wizyta, modlitwy o pokój w Watykanie niewiele przyniosły powiedział: "Nie można było oczekiwać, że pielgrzymka Ojca Świętego odegra polityczną rolę w takim sensie, że doprowadzi do pokoju w całym regionie. Ojciec Święty dał świadectwo orędzia Księcia Pokoju, naszego Pana Jezusa Chrystusa - to jest wszystko, co Kościół mógł uczynić! Lecz bez wątpienia jego obecność i jego słowa, ziarna pokoju zapadły w wielu sercach. Nie możemy wiedzieć, kiedy te ziarna wydadzą owoce. Ufamy, że kiedyś, w jakiś sposób, to się dokona".
Wyobraź sobie lekarza, który mówi: „Najważniejsze, żeby zbić gorączkę… a przyczyna? - nieważna”. Brzmi jak żart? A teraz powiedz szczerze: czy my czasem nie robimy dokładnie tego samego z własną duszą?
Opowiem Ci historię człowieka, który miał otwarte drzwi wolności, a jednak przez 10 lat nie umiał wyjść… oraz moment z mojego dzieciństwa, kiedy byłem „idealny” tylko dlatego, że bałem się reakcji surowego wujka — a gdy drzwi się zamknęły… powiedziałem: „No, teraz już mogę”.
Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.
Największym komplementem, jaki ks. Stanisław Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.